Czy naprawdę warto?
Bulwar jest tłem, nie celem. Wszystko, co się na nim dzieje, zaczyna się latem i rozlicza osobno: serwis wymienia statek wycieczkowy „Wanda”, łódkę „Katarzynkę II” pływającą na drugi brzeg oraz flisaków na tradycyjnych wiślanych łodziach, a rozkłady i ceny tych rejsów prowadzą armatorzy. Wymienione przez informację turystyczną parkingi — przy ul. gen. J. Bema, ul. gen. S. Skrzyńskiego, ul. Rybaki, ul. ks. Popiełuszki, na samym Bulwarze Filadelfijskim i przy ul. św. Jakuba — dotyczą autokarów.
Dla kogo to dobry wybór?
Na godzinny spacer między starówką a rzeką, dla kogoś, kto lubi rozpoznawać, na co patrzy. Bez opłat i przez cały rok, także z psem i z wózkiem.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Gdy szukasz atrakcji z programem albo planu na deszcz — to odcinek nabrzeża, a nie obiekt do zwiedzania. Punkt „Katarzynka” na trasie to łódź spacerowa z lat 1969–2000, a nie rejs, na który się wsiada.
Praktyczne wskazówki
- Opis prowadzi od mostu drogowego po przyczółek dawnego mostu, a Brama Żeglarska wypada mniej więcej w połowie trasy. Informacja Turystyczna prowadzi stąd spacery z przewodnikiem, trasy zwiedzania i trasy rowerowe; jej punkt jest przy ul. Szerokiej 43, telefon 56 621 09 30.







