Czy naprawdę warto?
To krótki postój i tak trzeba go planować. Zostały ruiny w widłach Wisły i Drwęcy, a treść wizyty niesie historia, nie to, co stoi. Mural jest przy drodze do zamku, więc po drodze widać, że kierunek się zgadza — 120 m² malowidła to na tej trasie druga rzecz do obejrzenia, obok samych ruin.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla kogoś, kto lubi historię czytaną w terenie, i dla czytelników „Krzyżaków”. Jako krótki przystanek na trasie, nie jako cel sam w sobie.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Gdy jedziesz po zamek do zwiedzania. To są ruiny w otwartym terenie: gmina pisze, że warownia „została opuszczona i częściowo rozebrana, resztę dopełniły wojny napoleońskie”. Trudny wybór także z małym dzieckiem i z wózkiem, bo ruiny leżą około 1,2 km na zachód od środka wsi.
Praktyczne wskazówki
- Ruiny leżą około 1,2 km na zachód od środka wsi Złotoria; w OpenStreetMap dojście podpisane jest jako Trakt Zamkowy, w części wsi Piaski. Mural, po którym poznasz drogę, jest na ścianach budynku prowadzącego do ruin. Gospodarzem opisu jest gmina Lubicz i to na jej stronie w dziale atrakcji stoi cała historia obiektu.







