Czy naprawdę warto?
To jezioro ogląda się raczej z wyznaczonych punktów niż obchodzi dookoła; dwieście metrów trzcinowiska to nie jest brzeg, do którego się podchodzi. Największy sens ma w połączeniu z Rowokołem, z którego widać cały jego kształt. Warto wiedzieć, czym ono właściwie jest: nie jeziorem w środku lądu, tylko dawną zatoką odciętą od morza mierzeją, w której woda została słonawa — i to tłumaczy i ptaki, i ryby, których gdzie indziej nie ma, jak koza i piskorz. Bilet wstępu do parku obowiązuje od 1 maja do 30 września na wybranych szlakach: 10 zł normalny, 5 zł ulgowy. Udostępnione punkty widokowe i miejsca, w których wolno podejść do wody, sprawdź w dyrekcji parku.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla obserwatorów ptaków i dla zrozumienia, jak powstały jeziora przybrzeżne tego wybrzeża.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz kąpieliska — to teren chroniony, nie plaża.
Praktyczne wskazówki
- Najlepszy ogląd całości jest z wieży na Rowokole.
- To ósme co do wielkości jezioro w Polsce, ale bardzo płytkie i słonawe.
- Pas trzcin ma miejscami dwieście metrów — brzeg jest w większości nieprzystępny.
- Bilet do parku obowiązuje 1 maja – 30 września: 10 zł normalny, 5 zł ulgowy.
- Weź lornetkę — to przede wszystkim miejsce dla ptaków.







