Czy naprawdę warto?
Trzeba to powiedzieć wprost, bo nazwa myli: to nie jest jezioro do plażowania, tylko rezerwat ornitologiczny, który nie jest udostępniony do zwiedzania. Zostaje patrzenie z krawędzi miasta i z dróg dookoła — z lornetką ma to sens wiosną i jesienią, bez lornetki nie ma go wcale. Jeśli szukasz wody w Prabutach, jedź nad jezioro Dzierzgoń do Julianowa: około trzech kilometrów od centrum, latem strzeżone przez ratowników WOPR, z parkingiem, dwunastoma stołami piknikowymi, miejscem na ognisko, boiskiem, placem zabaw i wypożyczalnią sprzętu wodnego. Druga plaża gminna jest nad Sowicą w Stańkowie.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla obserwatorów ptaków, którzy potrafią patrzeć z dystansu, i jako krótki przystanek przy katedrze w Prabutach.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz plaży albo kąpieli — to nie to miejsce i wejście na teren rezerwatu nie jest udostępnione.
Praktyczne wskazówki
- To rezerwat, nie kąpielisko — teren nie jest udostępniony do zwiedzania.
- Weź lornetkę i patrz z brzegu miasta albo z drogi; bez niej nie ma tu czego szukać.
- Po kąpiel jedź nad jezioro Dzierzgoń do Julianowa — 3 km od centrum, latem z ratownikami WOPR.
- Druga plaża gminna jest nad jeziorem Sowica w Stańkowie.
- Kilka minut od konkatedry — naturalnie łączy się w jeden przystanek.







