Czy naprawdę warto?
To dobra trasa dla kogoś, kto ma choć podstawową kondycję i nie przeszkadza mu, że kajak trzeba czasem wyciągnąć na brzeg i przenieść. Widoki bronią się same, zwłaszcza na odcinkach między jeziorami Raduńskimi. Rozczaruje osoby, które wyobrażają sobie leniwe dryfowanie — na otwartych, długich jeziorach potrafi wiać, a pod wiatr płynie się ciężko i wolno. Rozczaruje też tych, którzy liczą na spontaniczność: w lipcu i sierpniu kajaki bywają zarezerwowane z wyprzedzeniem. Nie potwierdzam zasad wypożyczenia, godzin pracy wypożyczalni, czasu przepłynięcia poszczególnych odcinków ani aktualnego stanu przenosek — te informacje trzeba zweryfikować u operatora przed wyjazdem. Małe dzieci i osoby z ograniczoną mobilnością realnie nie dadzą rady przy przenoskach.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla osób w niezłej formie, które chcą spędzić cały dzień lub weekend na wodzie i nie boją się przenosek.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli pierwszy raz siadasz w kajaku, masz małe dzieci albo dysponujesz tylko dwiema godzinami.
Praktyczne wskazówki
- Rezerwuj kajaki z wyprzedzeniem — w wakacje i długie weekendy sprzęt schodzi na kilka dni przed terminem.
- Ustal z wypożyczalnią transport powrotny, zanim wsiądziesz do kajaka; inaczej po dotarciu na metę zostajesz bez auta.
- Sprawdź prognozę wiatru, nie tylko deszczu — na Jeziorze Raduńskim Górnym fala potrafi zatrzymać płynięcie.
- Spakuj telefon i dokumenty w wodoszczelnym worku i weź buty, które można zamoczyć — na przenoskach wchodzi się do wody.







