Czy naprawdę warto?
Trzeba wiedzieć, po co się tu jedzie. Kolonia tej wielkości wygląda jak klęska żywiołowa: kwas z odchodów zabija drzewa, las jest miejscami biały i martwy, a zapach w ciepły dzień jest mocny. Dla kogoś, kogo interesuje przyroda, jest to jedno z najbardziej uderzających miejsc na wybrzeżu; dla kogoś, kto chciał pospacerować po lesie, będzie to nieporozumienie. Ścieżki są leśne i piaszczyste, bez infrastruktury. Aktualne zasady wstępu i przebieg udostępnionych ścieżek potwierdź w parku — w rezerwatach potrafią się zmieniać.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla obserwatorów ptaków i dla każdego, kto chce zobaczyć przyrodę w skali, która nie jest ładna — najlepiej w maju, gdy w gniazdach są młode.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść z psem, z małym dzieckiem i wtedy, gdy szukasz przyjemnego spaceru: to kolonia lęgowa, z odchodami, hałasem i obumarłymi drzewami.
Praktyczne wskazówki
- Najlepszy moment to maj, kiedy w gniazdach są już młode kormorany.
- Dojście od ul. Morskiej w Sztutowie, od oznaczonego parkingu drogą leśną na wschód.
- Psy zostaw w domu — to czynna kolonia lęgowa.
- Poruszaj się wyłącznie po znakowanych ścieżkach.
- W ciepły dzień zapach kolonii jest intensywny; to nie jest wada miejsca, tylko jego cecha.







