Czy naprawdę warto?
Starogard jest miastem roboczym, nie turystycznym, i widać to po rynku — jest porządny, ale nie jest powodem do przyjazdu. Sens ma jako element dnia z muzeum, murami i Pelplinem. Jedna rzecz jest tu jednak nieoczywista i warta minuty: plac jest kwadratem o boku 107 metrów, czyli większym niż warszawski Rynek Starego Miasta, a jego rozmiar bierze się z rozplanowania sprzed siedmiu wieków, nie z późniejszych przebudów. Przy remoncie w 2018 roku odsłonięto kamienne fundamenty średniowiecznych studni; odtworzono je i przykryto, i dziś są jednym z punktów placu. Godziny punktu informacji turystycznej i kalendarz wydarzeń na rynku sprawdź na miejscu.
Dla kogo to dobry wybór?
Na przerwę w objeździe Kociewia, razem z muzeum i murami.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść jako cel wyjazdu — to godzina w niewielkim mieście.
Praktyczne wskazówki
- Rynek ma 107 na 107 metrów — więcej niż warszawski Rynek Starego Miasta.
- Układ placu wytyczył około 1305 roku Teodot z Florencji.
- Kamienice są XIX-wieczne — drewnianą starówkę strawił pożar w 1792 roku.
- Zajrzyj na odtworzone fundamenty średniowiecznych studni, odsłonięte w 2018 roku.
- Naturalnie łączy się z Muzeum Ziemi Kociewskiej i murami miejskimi.
- Pelplin z katedrą leży 20 km dalej.







