Czy naprawdę warto?
To nie jest atrakcja turystyczna i nie należy jej tak traktować. Teren jest leśny, z oznaczonymi mogiłami i pomnikiem; wizyta trwa pół godziny i wymaga odpowiedniego nastawienia. Warto przyjechać, wiedząc, co się tu stało: 8 grudnia 1939 roku, nazywanego czarnym dniem Szpęgawska, zamordowano 401 pacjentów szpitala psychiatrycznego — 235 mężczyzn i 166 kobiet. W 1944 roku Sonderkommando 1005 wydobyło i spaliło zwłoki z 31 z 32 mogił, żeby zatrzeć ślady; dlatego pełnej liczby ofiar nikt już nie ustali, a szacunki sięgają kilku tysięcy. Dokładny przebieg ścieżki pamięci i oznakowanie dojazdu sprawdź na miejscu.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla odwiedzających świadomie miejsca pamięci i dla zrozumienia historii Pomorza z 1939 roku.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Nie planuj tego jako przystanku „przy okazji” ani jako punktu wycieczki z małymi dziećmi.
Praktyczne wskazówki
- To miejsce pamięci, nie punkt widokowy — zachowaj powagę.
- Pomnik to 150 betonowych słupów z nazwiskami rozpoznanych ofiar; odsłonięto go 1 października 2019 roku.
- Egzekucje trwały od września 1939 do stycznia 1940 roku; mogił jest 32.
- Teren jest leśny; ścieżki bywają nieutwardzone.
- Leży kilka kilometrów od Starogardu Gdańskiego przy drodze na Tczew.







