Czy naprawdę warto?
Bulwary to jedna utwardzona ścieżka nad rzeką Supraśl. Alejki, ławeczki i oświetlenie wytyczono tu wiosną 2010 roku, na odcinku, który gmina opisuje jako przebieg od mostu drogowego aż do zapory; portal turystyczny Supraśla podaje dla tej alei 1100 metrów i ścieżkę rowerową biegnącą wzdłuż niej. To odcinek, który przechodzi się w jedną stronę bez wysiłku, więc wartość tego miejsca bierze się z tego, co przy alei postawiono, a nie z samej trasy. Postawiono sporo. Siłownia pod chmurką ma dwanaście przyrządów — drabinki, ławeczki, drążki. Dalej obszerny plac zabaw dla dzieci, boiska do piłki nożnej i siatkowej, korty tenisowe, a gmina wymienia przy bulwarach także piłkę plażową. Do tego stojaki na rowery i stylizowane lampy. Wszystko to rozkłada się wzdłuż alei, więc obchodzenie kolejnych punktów jest częścią spaceru, a nie przystankiem na jednym placu. Przy plaży skupia się to, po co ludzie przyjeżdżają tu latem: piaszczyste, łagodne zejście do wody, strzeżone kąpielisko i wypożyczalnia sprzętu wodnego na miejscu. Kąpielisko pracuje sezonowo, więc jeżeli jedziesz specjalnie po kąpiel, potwierdź wcześniej telefonicznie sezon i godziny pracy ratowników. Imię Wiktora Wołkowa bulwary noszą od 4 kwietnia 2013 roku. Wołkow, zmarły w 2012 roku fotografik i członek Związku Polskich Artystów Fotografików, spędził w Supraślu większość życia i przez ponad czterdzieści lat fotografował krajobraz oraz przyrodę Podlasia; ma na koncie około stu wystaw indywidualnych, albumy „Wołkow", „Biebrza", „Krzyż" i „Słońce" oraz nagrody krajowe i międzynarodowe. Gmina na swojej stronie atrakcji nazywa to miejsce po prostu bulwarami nad rzeką Supraśl. Ścieżki prowadzą wzdłuż rzeki Supraśl i Zalewu Zajma. Stowarzyszenie Wielki Las opisuje bulwary jako miejsce stworzone zarówno do wypoczynku aktywnego, jak i spokojnego, w otoczeniu przyrody, i wymienia gatunki możliwe tu do obserwacji: orlika krzykliwego, bielika, bobra i jelenie. Trzymaj proporcje — to oświetlona aleja z boiskami i placem zabaw, więc spotkanie z którymkolwiek z nich jest kwestią pory dnia i szczęścia, a nie planu na wyjazd. Jedna rzecz potrafi zaskoczyć na parkingu. Gmina pisze wprost, że plac zbudowany obok plaży służy również za amfiteatr miejski — w dniu imprezy plenerowej miejsce, w którym planujesz zostawić auto, bywa sceną.
Dla kogo to dobry wybór?
Na upalny dzień z dziećmi: plaża z łagodnym zejściem do wody, plac zabaw i boiska leżą przy jednej alei. Sprawdza się też jako krótki spacer albo przejażdżka rowerem po Supraślu, o każdej porze roku.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeżeli jedziesz wyłącznie po kąpiel poza latem — kąpielisko jest obiektem sezonowym. W deszczu zostaje sam przemarsz utwardzoną ścieżką, bo plaża, boiska i siłownia są pod gołym niebem.
Praktyczne wskazówki
- Portal turystyczny Supraśla podaje dla bulwarów 1100 metrów — to obiekt liniowy, więc nawigacja może wskazać dowolny punkt trasy; najprościej celować w parking przy plaży.
- Parking obok plaży służy również za amfiteatr miejski; w dniu imprezy plenerowej licz się z inną organizacją placu.
- Kąpielisko jest strzeżone, ale sezonowe — daty otwarcia i godziny ratowników potwierdź telefonicznie w urzędzie gminy przed wyjazdem.
- Plaża ma łagodne, piaszczyste zejście do wody, dobre dla małych dzieci.
- Wypożyczalnia sprzętu wodnego działa na miejscu; o stawki i godziny zapytaj przy stanowisku.
- Siłownia pod chmurką ma dwanaście przyrządów: drabinki, ławeczki, drążki.
- Wzdłuż bulwarów biegnie ścieżka rowerowa, a przy alei stoją stojaki na rowery.
- Boiska na miejscu: piłka nożna, siatkówka, piłka plażowa i korty tenisowe.
- Aleja jest oświetlona stylizowanymi lampami na odcinku od mostu drogowego do zapory, więc wieczorny spacer ma sens.
- Autobusy z Białegostoku obsługuje PKS Nova; rozkłady dla Supraśla podawane są dla przystanku „Tartak".







