Czy naprawdę warto?
To jest przystanek, a nie cel na pół dnia — wejście i zejście zajmuje kilkanaście minut. Wartość leży wyłącznie w panoramie, którą się z góry dostaje. Porównanie do Fudżijamy brzmi na wyrost, dopóki się nie zobaczy stożka z drogi. Regularny kształt moreny czołowej jest tu na tyle wyrazisty, że wzniesienie rozpoznaje się z kilku kilometrów. Z góry widać zagłębienie Szeszupy z jeziorami, łąkami i torfowiskami — to jest ten widok, przez który Suwalszczyznę opisuje się jako krajobraz nie do pomylenia z innym w Polsce. Wejście jest krótkie, ale strome i bez utwardzenia, więc po deszczu bywa śliskie. Wózka ani roweru się tu nie wprowadzi.
Dla kogo to dobry wybór?
Na pół godziny i jedno zdjęcie, które tłumaczy cały krajobraz Suwalszczyzny lepiej niż mapa. Dobre po drodze między Jeleniewem a Smolnikami.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli nie chcesz podchodzić stromo pod górę — na szczyt prowadzi krótkie, ale wyraźne wejście. Odpuść też przy niskich chmurach, bo cała wartość tego miejsca to widok.
Praktyczne wskazówki
- Wstęp jest bezpłatny.
- Wysokość wzniesienia to 256 m n.p.m.
- Geologicznie jest to morena czołowa o regularnym kształcie.
- Przydomek „polska Fudżijama” wziął się od stożkowego kształtu.
- Nazwa pochodzi prawdopodobnie od cisu, który miał rosnąć na szczycie.
- Ze szczytu widać zagłębienie Szeszupy z jeziorami, łąkami i torfowiskami.
- Góra leży na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, w okolicy Gulbieniszek.







