Czy naprawdę warto?
To jedna drewniana platforma, nie kompleks. Wchodzisz i patrzysz na północno-wschodnią część Suwalskiego Parku Krajobrazowego: jeziora kleszczowieckie — relacje wymieniają Kojle, Perty i Purwin — oraz wzniesienia Jesionową, Cisową i Krzemieniuchę. Nazwa bierze się stąd, że ten krajobraz wykorzystano w ekranizacji „Pana Tadeusza" Andrzeja Wajdy. Najważniejsza rzecz, której nie widać z nazwy: wstęp do samego parku jest bezpłatny, ale ta platforma stoi na gruncie prywatnym. Suwalski Park Krajobrazowy wymienia „U Pana Tadeusza" obok ścieżki „Doliną Czarnej Hańczy" jako atrakcję, za którą płaci się dodatkowo — biletem albo cegiełką. Ile dokładnie, dowiesz się dopiero przy kasie, a relacja z czerwca 2025 dorzuca do tego zastrzeżenie „jeśli kasa jest otwarta". Wizyta jest krótka. Podawany czas na platformie to około 20 minut, a dojście ze wsi to 0,7 km żółtym szlakiem, mniej więcej kwadrans, prowadzący zaraz przy drodze. Przy platformie stoi tylko niewielki sklepik z pamiątkami — pocztówki i informatory. Jeśli jedziesz z daleka, sam punkt dnia nie wypełni. Rozwinięcie masz na miejscu: spod punktu startuje i tu wraca żółta ścieżka edukacyjna „Wokół jeziora Jaczno", 7 km i 13 przystanków. Pierwsze 700 metrów idzie po nawierzchni chodnikowej, kolejne 700 nieutwardzonym poboczem wzdłuż asfaltu — początek trasy to marsz przy drodze, nie las. W samych Smolnikach jest drugi punkt widokowy, „Na Ozie", z widokiem na jezioro Jaczno, drewniana kapliczka cmentarna z przełomu XVIII i XIX wieku po renowacji, nowoczesny kościół i głaz upamiętniający powołanie Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Izba Regionalna ma kontakt telefoniczny: 503 011 669. Od strony praktycznej: auto zostawia się przy drodze, wydzielonego parkingu przy punkcie brak. Rowerem prowadzi tędy pętla „Do Smolnik" z Wiżajn — 31 km, 3 godziny 14 minut, 15 km asfaltu i 16 km żwiru i gruntu, 381 metrów podjazdów, poziom dla zaawansowanych; Smolniki wypadają na jedenastym kilometrze. Nad jeziorem Czarne we wsi jest kąpielisko oraz pole namiotowe z wyznaczonym miejscem ogniskowym, a Gospoda Jaćwing działa sezonowo. Psa weź na smycz — w parku, poza rezerwatami, psy można wprowadzać właśnie na smyczy.
Dla kogo to dobry wybór?
Dobre na krótki przystanek w drodze przez Suwalszczyznę i na pogodne popołudnie, gdy chcesz zobaczyć układ jezior i wzniesień z góry. Sprawdza się z dziećmi — dojście jest krótkie i biegnie zaraz przy drodze. Rowerzystom wypada po drodze na pętli „Do Smolnik" z Wiżajn.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, gdy chmury siedzą nisko albo wisi mgła — cała wartość tego miejsca to panorama, a zadaszenie ochroni cię przed deszczem, ale widoku nie przywróci. Odpuść też, jeśli szukasz celu na kilka godzin: to około dwudziestu minut na platformie plus kwadrans dojścia, chyba że wejdziesz w siedmiokilometrową ścieżkę wokół jeziora Jaczno.
Praktyczne wskazówki
- Za wstęp na ten prywatny grunt płacisz w kasie przy wejściu — biletem albo cegiełką.
- Kasa bywa nieobsadzona — relacja z czerwca 2025 zastrzega wprost „jeśli kasa jest otwarta".
- Auto zostawia się przy drodze; wydzielonego parkingu przy punkcie nie ma.
- Jadąc od Rutki-Tartak, skręć w lewo na Smolniki.
- Na sam punkt licz około 20 minut, plus kwadrans dojścia ze wsi w jedną stronę.
- Dojście to 0,7 km żółtym szlakiem, biegnącym zaraz przy drodze.
- Jeśli chcesz zostać dłużej, spod punktu startuje ścieżka „Wokół jeziora Jaczno": 7 km i 13 przystanków.
- Drugi punkt widokowy w Smolnikach, „Na Ozie", pokazuje jezioro Jaczno.
- Przy platformie działa niewielki sklepik z pamiątkami — pocztówki i informatory.
- Do Izby Regionalnej w Smolnikach jest kontakt telefoniczny: 503 011 669.
- Psa prowadź na smyczy — tak wolno chodzić z psem po parku poza rezerwatami.
- Nad jeziorem Czarne jest kąpielisko, a na tamtejszym polu namiotowym wyznaczone miejsce ogniskowe.
- Gospoda Jaćwing działa sezonowo, więc poza sezonem miej plan na posiłek gdzie indziej.
- Większość dróg w parku to drogi publiczne przejezdne samochodem, ale odcinki gruntowe i żwirowe bywają nieprzejezdne.







