Czy naprawdę warto?
Rynek jest kameralny i ładny, ale to nadal rynek małego miasta: obejście go zajmuje kwadrans. Sens ma wyłącznie w pakiecie z zamkiem. Warto wiedzieć, na co patrzeć: komplet podcieni zachowała już tylko strona zachodnia — trzy pozostałe zniszczyły wojny szwedzkie w XVII wieku, a dwa ostatnie domy od północy rozebrano po drugiej wojnie z powodu ich stanu. Gastronomię, godziny punktu informacji turystycznej i kalendarz wydarzeń na rynku sprawdź na miejscu.
Dla kogo to dobry wybór?
Jako dopełnienie wizyty na zamku i na kawę między zwiedzaniem.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść jako osobny cel — to pół godziny spaceru, nie punkt programu.
Praktyczne wskazówki
- Kilka kroków od zamku — zaplanuj razem.
- Komplet podcieni zachowała tylko zachodnia pierzeja — tam patrz.
- Domy miały po siedem metrów szerokości i trzy okna; część sięga XIV wieku.
- Wspólny dach mansardowy to XVIII wiek — wcześniej każda kamienica miała własny szczyt.
- Ze skarpy nad rynkiem widać dolinę Wisły.







