Czy naprawdę warto?
Na wzgórzu nie ma budynku. Kościół rozebrano w 1765 roku, ceglaną kapliczkę, która go zastąpiła, rozebrali archeolodzy badający to miejsce, a drewniana figura św. Wawrzyńca stoi dziś w Muzeum Północno-Mazowieckim. Zostaje samo wzniesienie na skarpie narwiańskiej, krzyż postawiony w 2009 roku w tysiączną rocznicę śmierci św. Brunona z Kwerfurtu i resztki fundamentów — na zdjęciach inwentaryzacyjnych Narodowego Instytutu Dziedzictwa z 13 kwietnia 2010 roku widać odsłonięty narożnik południowy reliktów kościoła. Przyjeżdża się tu po miejsce i po widok, nie po architekturę; kto liczy na zwiedzanie w potocznym sensie, obejdzie to wzgórze szybciej, niż się spodziewa. Widok jest tym, co realnie zostaje. Łomżyński Park Krajobrazowy Doliny Narwi pisze, że turysta podziwia stąd jeden z najpiękniejszych widoków Narwi: rzeka meandruje pod skarpą tak mocno, że przez chwilę płynie nawet w przeciwnym kierunku, a wyprostowane koryto byłoby dwukrotnie dłuższe niż odcinek doliny, na którym leży. Z krawędzi widać to od razu. Historia tego miejsca ma dwie wersje i warto znać obie. Przekaz kronikarski i akta kościelne, na które powołuje się park, mówią o pierwszej na wschodnim Mazowszu murowanej świątyni, wzniesionej około 1000 roku przez benedyktyńskiego mnicha Brunona z Kwerfurtu, o kulcie św. Wawrzyńca i o pielgrzymkach, które przez wieki zdążały tu na odpust z odległych stron; Urząd Gminy Łomża pisze, że ciągnęły z całego Mazowsza i Litwy. Archeologia mówi ostrożniej: w badaniach z lat osiemdziesiątych nie natrafiono na wczesnośredniowieczną świątynię, której istnienie podejrzewano, tylko na ślady osadnictwa z XI–XII wieku, wielowarstwowe cmentarzysko użytkowane od średniowiecza po wiek XVIII oraz fundamenty kościoła z XV wieku. Rozjeżdża się też datowanie samego grodu: Urząd Gminy Łomża pisze o grodzisku z około IX–X wieku, rejestr zabytków datuje osadę na wzgórzu na XI–XII wiek. Cały teren jest dawnym cmentarzem — pokazały to wykopaliska prowadzone w latach 2000–2003. Z pochówków pozyskano obrączki, szklane paciorki, sprzączki, guziki i dewocjonalia: paciorki różańców, medalik, krzyżyki, a także szczątki jedwabnej szaty przetykanej złotą nicią. Najliczniejszą grupą znalezisk jest około sześciuset monet polskich, krzyżackich i szwedzkich. Na miejscu nic z tego nie zobaczysz; to wiedza, która zmienia sposób chodzenia po tym wzgórzu, a nie ekspozycja. Nie pomyl wzgórza z sąsiadem. Góra Królowej Bony to osobne stanowisko — grodzisko na cyplu wyniesionym osiem do dziewięciu metrów ponad dolinę; przy nim stoi tablica informacyjna i tam zostawia się auto. Urząd Gminy Łomża nazywa to grodzisko z osadą i resztkami kościoła św. Wawrzyńca największą atrakcją historyczną gminy, a park krajobrazowy wymienia wzgórze św. Wawrzyńca wśród czterech swoich atrakcji turystycznych. Na miejscu nie ma jednak kasy ani obsługi. Wyjątkiem w kalendarzu jest niedziela przy 10 sierpnia, wspomnieniu św. Wawrzyńca: na wzgórzu odprawiana jest msza otwierająca Festyn Kultury Średniowiecznej, po której parada rekonstruktorów schodzi traktem na Górę Królowej Bony.
Dla kogo to dobry wybór?
Dobre na krótkie wyjście z Łomży, gdy chcesz zobaczyć dolinę Narwi z góry i stanąć na stanowisku archeologicznym. Pasuje na pogodne popołudnie o każdej porze roku, także z psem, bo teren jest otwarty i nieogrodzony. Naturalnie łączy się z sąsiednią Górą Królowej Bony i z zielonym szlakiem PTTK.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść przy niskiej chmurze i mgle — bez widoku na meandry zostaje wzniesienie z krzyżem i resztkami fundamentów. Odpuść też, jeśli szukasz zwiedzania z ekspozycją: drewniana figura św. Wawrzyńca jest w Muzeum Północno-Mazowieckim, nie tutaj. Podejście prowadzi na skarpę doliny, bez utwardzonego dojścia.
Praktyczne wskazówki
- Auto zostaw na bezpłatnym parkingu przy grodzisku Góry Królowej Bony; ostatnie kilkaset metrów wzdłuż Narwi pokonujesz pieszo.
- Wejście na wzgórze jest wytyczone.
- Wybierz obuwie terenowe — podejście prowadzi na skarpę narwiańską.
- Wstęp jest wolny o każdej porze — nie ma ogrodzenia ani kasy.
- Przyjeżdżaj przy dobrej widoczności, bo cała rzecz opiera się na widoku na meandry Narwi.
- Drewnianą figurę św. Wawrzyńca, która stała w kapliczce na wzgórzu, obejrzysz w Muzeum Północno-Mazowieckim.
- Połącz wizytę z sąsiednią Górą Królowej Bony — dzieli je kilkaset metrów.
- W niedzielę przy 10 sierpnia na wzgórzu odprawiana jest msza otwierająca Festyn Kultury Średniowiecznej: w 2024 roku o 10.30, w 2025 roku o 11.00.
- Po mszy parada historyczna schodzi traktem na Górę Królowej Bony, gdzie odbywa się właściwy festyn.
- Godzinę tegorocznej mszy i program festynu potwierdzisz telefonicznie w Urzędzie Gminy Łomża: 86 216 52 63.
- Zielony szlak pieszy PTTK ze Starej Łomży do Gaci ma 12 km i prowadzi przez Siemień, Rybno, Pniewo i Puchały.
- Pamiętaj, że stoisz na dawnym cmentarzu i stanowisku archeologicznym wpisanym do rejestru zabytków pod numerem C-88.







