Czy naprawdę warto?
To zamek odbudowany, a nie zachowany, i trzeba to wiedzieć przed przyjazdem. Oryginał rozebrał na budulec Jan Klemens Branicki w połowie XVIII wieku, a to, po czym się dziś chodzi, postawiono na jego fundamentach według danych archeologicznych i źródeł historycznych. Kto szuka autentycznego muru, będzie rozczarowany; kto przyjeżdża po miejsce i jego historię, dostanie jedno i drugie. Sama trasa jest krótka i konkretna: 40-50 minut, zawsze z przewodnikiem, przez podziemia z wystawą muzealną, Salę Szklaną z odtworzonym wielkim piecem kaflowym i wieżę więzienną, najwyższy punkt widokowy w okolicy. Zwiedzania na własną rękę tu nie ma — wchodzi się o pełnej godzinie z przewodnikiem albo wcale, a przewodnik polskojęzyczny jest w cenie biletu. Największym ryzykiem jest organizacja wejść. Biletu nie da się kupić wcześniej ani przez internet, rezerwacji dla grup mniejszych niż 10 osób zamek nie przyjmuje, a pojedyncze godziny bywają wyłączone ze zwiedzania, bo zajmuje je autokar. Grupy zorganizowane od 30 osób mają przy tym szersze okno niż ruch indywidualny — od 10:00 do 17:00. Informacja o wyłączonych godzinach i o dniach całkiem nieczynnych trafia tylko na stronę główną zamku i na jego Facebooka, więc zajrzenie tam rano w dniu wyjazdu jest jedynym zabezpieczeniem. Historia jest tu główną atrakcją, nie mury. Zygmunt August trzymał na zamku największy arsenał Rzeczypospolitej końca XVI wieku, a po śmierci króla miejsce przez kilkanaście miesięcy było jego nekropolią. Urzędował tu Łukasz Górnicki. W listopadzie 1705, podczas spotkania z Piotrem Wielkim, August II Mocny ustanowił na zamku Order Orła Białego. W czasie potopu szwedzkiego przebywał tu i zmarł Janusz Radziwiłł. O tym właśnie opowiada wystawa w podziemiach, pokazana na tle dziejów Rzeczypospolitej. O dostępności trzeba pomyśleć samemu. Trasa schodzi do podziemi i wchodzi na wieżę więzienną, więc schodów nie da się ominąć, a zasad wjazdu z wózkiem ani wstępu z psem zamek nigdzie nie ogłasza — ustalić to można telefonicznie u kustosza pod numerem 519 434 124. Kasa stoi na dziedzińcu, nie przed bramą, więc żeby kupić bilet, trzeba już wejść na teren.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla lubiących zamki i dla jadących Green Velo — zamek ma znak Miejsca Przyjaznego Rowerzystom przy Wschodnim Szlaku Rowerowym. Jeśli masz w planie dzień w terenie, to sensowna godzina pod dachem: 40-50 minut z przewodnikiem, z dziećmi do 6 lat bezpłatnie, a do 18 lat za 19 zł.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli nie masz jak sprawdzić strony zamku albo jego Facebooka w dniu wyjazdu — pojedyncze godziny bywają zajęte przez grupy wycieczkowe, a całe dni bywają nieczynne i dowiesz się o tym tylko stamtąd. Odpuść też, jeśli chcesz chodzić po zamku sam albo przyjeżdżasz po 16:00: zwiedzanie jest wyłącznie z przewodnikiem, o pełnych godzinach, a 16:00 to ostatnie wejście indywidualne.
Praktyczne wskazówki
- Wejścia zaczynają się wyłącznie o pełnych godzinach: 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00 i 16:00.
- Bilety kupuje się tylko na miejscu w dniu zwiedzania, w kasie na dziedzińcu zamku.
- Rezerwacji nie ma dla grup mniejszych niż 10 osób.
- Przewodnik polskojęzyczny jest wliczony w cenę biletu; zwiedzania samodzielnego zamek nie prowadzi.
- Przewodnik w języku obcym to dopłata 150-200 zł i wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji.
- Grupy zorganizowane od 30 osób rezerwują mailowo i mogą wejść o każdej pełnej godzinie od 10:00 do 17:00.
- Wyłączenia pojedynczych godzin oraz dni całkiem nieczynne zamek ogłasza na stronie głównej i na Facebooku.
- Restauracja na tym samym dziedzińcu ma inne godziny niż muzeum: poniedziałek-czwartek 12:00-18:00, piątek-niedziela 12:00-20:00.
- Zwiedzanie miasta Tykocina z przewodnikiem to osobna usługa: 60 minut, 350 zł od grupy, po wcześniejszej rezerwacji.
- Dla grup szkolnych: samo zwiedzanie z przewodnikiem 45 minut za 19 zł od osoby, zwiedzanie z zajęciami 90 minut za 39 zł od osoby przy minimum 30 uczestnikach.
- Telefony: kustosz i wycieczki 519 434 124, biuro 85 718 73 72, menadżer 513 434 296.
- Zamek jest oznaczony jako Miejsce Przyjazne Rowerzystom przy Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo.
- Z wieży więziennej ogląda się zamkowe bociany — gniazda są zajęte od wiosny do sierpnia.







