Czy naprawdę warto?
Skansen jest duży i to jest zarówno jego siłą, jak i pułapką: sto hektarów i kilkadziesiąt obiektów oznacza, że godzina wystarczy na jedną trzecią terenu, a większość ludzi wchodzi z takim właśnie zapasem czasu. Druga rzecz: nie wszystkie chałupy są otwarte w każdym momencie, a część wnętrz ogląda się przez próg. To normalne w muzeum tej skali, ale kto liczy na pełne wejście do każdego budynku, wyjdzie z poczuciem niedosytu. I trzecia: do biletu trzeba doliczyć parking, który jest płatny także w dni bezpłatnego wstępu. Przy rodzinie z dwójką dzieci różnica między biletem rodzinnym a czterema pojedynczymi jest wyraźna, więc warto liczyć przy kasie.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla rodzin z dziećmi i dla każdego, kto chce zobaczyć, jak wyglądała wieś w tej części kraju. Dobre na pół dnia w drodze z Olsztyna na południe.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w ulewę: teren jest rozległy i między obiektami idzie się na zewnątrz, a wnętrza nie mieszczą wszystkich naraz.
Praktyczne wskazówki
- Zaplanuj co najmniej dwie godziny na sam Park Etnograficzny, a lepiej trzy.
- Bilet rodzinny za 80 zł obejmuje dwoje dorosłych i dwoje dzieci do 16 lat — przy pełnej rodzinie wychodzi taniej niż pojedyncze.
- Parking jest płatny osobno: 10 zł za samochód osobowy, i obowiązuje też w dni bezpłatne.
- Dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie.
- Salon Wystawowy i Dom Mrongowiusza w mieście działają tylko od czerwca do końca września i są zamknięte w poniedziałki.







