Czy naprawdę warto?
Olsztynek jest miastem, które ludzie znają wyłącznie z drogowskazu do skansenu, i to jest jego główny problem oraz szansa: rynek, mury i muzeum w ratuszu ogląda się bez tłumu. Najmocniejszy punkt to Multimedialne Muzeum Stalagu IB. Obóz jeniecki działał tu w czasie drugiej wojny i przeszło przez niego kilkadziesiąt tysięcy ludzi; miasto opowiada tę historię u siebie, a nie na uboczu. Granitowy lew przed ratuszem pochodzi z mauzoleum Hindenburga, rozebranego po wojnie — stoi tu od 1993 roku i jest jedną z niewielu materialnych pozostałości po tamtym założeniu. Zamek trzeba wykreślić z planu zwiedzania: budynek jest szkołą i widać go tylko z zewnątrz.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla jadących do skansenu, którzy chcą z tego zrobić pełny dzień, i dla zainteresowanych historią jeniecką oraz warmińsko-mazurskim pograniczem językowym.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz zamku do zwiedzania — z warowni zostały piwnice i mury, a w budynku jest szkoła.
Praktyczne wskazówki
- Muzeum Stalagu IB mieści się w ratuszu z 1914 roku, przy rynku.
- Zamek jest szkołą — ogląda się go wyłącznie z zewnątrz.
- Dom Mrongowiusza stoi za dawnym kościołem, dziś Salonem Wystawowym skansenu.
- Salon Wystawowy działa tylko od czerwca do końca września.
- Godzina do półtorej wystarczy na miasto; skansen to osobne pół dnia.







