Czy naprawdę warto?
Największa wartość Jakubowa jest funkcyjna: to brama do Lasu Miejskiego, czyli do tysiąca hektarów lasu w granicach miasta. Kto planuje tam wejść, zaczyna właśnie stąd i dopiero po drodze zauważa, że sam park ma sto sześćdziesiąt lat. Drzewostan jest tu prawdziwą atrakcją — dąb o obwodzie ponad czterech metrów rośnie kilkaset metrów od ruchliwej alei. Warstwa historyczna jest cicha i łatwa do przeoczenia: dwa cmentarze wojenne, ślady Stadionu Leśnego i dawna strzelnica. Nic z tego nie jest wyeksponowane. W weekend przy dobrej pogodzie park bywa ludny w okolicy placu zabaw i kortów, ale wystarczy przejść pięćset metrów w stronę lasu, żeby zostać samemu.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla mieszkających i nocujących w Olsztynie: to najbliższa zieleń od starówki i naturalny start spaceru do Lasu Miejskiego. Dobre z psem, z wózkiem i z dziećmi.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść jako osobny cel wyjazdu — to park miejski, a nie atrakcja, po którą warto przyjechać z daleka.
Praktyczne wskazówki
- Stąd zaczyna się większość tras w Lesie Miejskim — niebieski szlak i ścieżki rowerowe.
- Dąb o obwodzie 430 cm rośnie w starszej części parku.
- Plac zabaw, korty i parki linowe są po stronie alei Wojska Polskiego.
- Główne alejki są utwardzone i przejezdne wózkiem.
- Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych ma własny program koncertów i wystaw.







