Czy naprawdę warto?
Wartość Ratusza to jedna wystawa stała: Galeria Malarstwa Polskiego, ponad 120 prac od 2. połowy XVIII do 1. połowy XX wieku. Zakres nazwisk jest szeroki — Jan Matejko, rodzina Kossaków, Piotr Michałowski, Julian Fałat, Józef Chełmoński, Alfred Wierusz-Kowalski, Olga Boznańska, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Jan Stanisławski, Edward Okuń, Wincenty Wodzinowski i Stanisław Ignacy Witkiewicz, a wśród najstarszych obrazów prace artystów włoskiego kręgu: Jana Chrzciciela Lampiego, Józefa Grassiego i Marcella Bacciarellego. To zbiór do obejrzenia w jednym ciągu, nie kolekcja na pół dnia. Sam budynek jest osobną historią i warto ją znać przed wejściem. Ratusz nigdy nie był siedzibą władz miejskich — Branicki ufundował go w 1745 roku jako sukiennice, w 1772 roku mieściło się w nim 48 kramów, a izbę sądową i areszt zmieszczono w wieży. To, co stoi dziś, jest odbudową: w 1940 roku okupujący Białystok Rosjanie rozebrali ratusz, a odbudowa trwała od 1953 do 1958 roku. Osobno warte uwagi są dwa okazałe portrety Jana Klemensa Branickiego i jego żony Izabeli pędzla anonimowych malarzy — jedne z nielicznych zachowanych pamiątek po tych mecenasach. Największe ograniczenie to schody. W Ratuszu nie ma windy, a zwiedza się trzy kondygnacje; około 50% pomieszczeń jest dostępne dla osób na wózkach, a część korytarzy nie jest. Samo wejście przygotowano dobrze: od strony fontanny na Rynku Kościuszki prowadzi stała pochylnia o nachyleniu 5%, otwór drzwiowy ma 70 cm z możliwością poszerzenia do 140 cm, a za nim jest przestronna sala wejściowa z tablicami tyflograficznymi i punktem obsługi 5 metrów od drzwi. Toaleta jest jednak w piwnicy, przy nietypowych schodach wachlarzowych, bez miejsca manewrowego i bez pochwytów przy ustępie — dla wózka niedostępna. Cena jest niska jak na to, co wisi na ścianach: 14 zł bilet normalny, 7 zł ulgowy, a w środę wystawy stałe bez biletu. Ekspozycja zamyka się na II wojnie światowej, więc sztuki powojennej tu nie ma. Poza galerią stałą Ratusz pokazuje wystawy czasowe i to one decydują, czy wizyta zamknie się w godzinie, czy zajmie więcej.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla lubiących polskie malarstwo XIX wieku — Matejko, Chełmoński, Boznańska, Malczewski i Wyspiański wiszą tu w jednej galerii. Dobre na godzinę w środku miasta, przy okazji Rynku Kościuszki.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w poniedziałek — muzeum jest wtedy nieczynne przez cały rok. Nie przychodź też później niż godzinę przed zamknięciem, bo to ostatnie wejście: do 17:00 od października do kwietnia i do 18:00 od maja do września.
Praktyczne wskazówki
- Wejście dla zwiedzających jest od strony fontanny na Rynku Kościuszki, przez dziedziniec oskrzydlony alkierzami.
- Ostatnie wejście odbywa się godzinę przed zamknięciem muzeum.
- W środę wstęp na wystawy stałe jest wolny.
- Bilet rodzinny 28 zł obejmuje 2 osoby dorosłe z dziećmi do 25 roku życia, maksymalnie 5 osób.
- Bilet grupowy 7 zł obowiązuje od 8 osób.
- Z Kartą Dużej Rodziny bilet normalny kosztuje 7 zł, ulgowy 5 zł, a rodzinny 14 zł.
- Oprowadzanie kosztuje 30 zł dla grup szkolnych i przedszkolnych oraz 45 zł dla pozostałych grup i osób indywidualnych.
- Grupy zorganizowane osób z niepełnosprawnością płacą 2 zł.
- Wejściówka na spotkania, wykłady i koncerty kosztuje 5 zł.
- Zajęcia interaktywne dla dzieci i młodzieży kosztują 10 zł od osoby, dla grup przedszkolnych 7 zł, a z Kartą Dużej Rodziny 5 zł.
- Na rodzinnych weekendach dziecko płaci 12 zł, opiekun 5 zł; z Kartą Dużej Rodziny odpowiednio 6 zł i 3 zł.
- W budynku nie ma windy, a wystawy zajmują 3 kondygnacje.
- Toaleta jest w piwnicy i nie jest dostępna dla wózków.
- Psa asystującego lub przewodnika można wziąć ze sobą — potrzebny jest certyfikat psa asystującego i zaświadczenie o szczepieniu, a muzeum zapewnia wodę dla zwierzaka.
- Telefon do muzeum: 509 336 930, e-mail: muzeum@muzeum.bialystok.pl.







