Czy naprawdę warto?
To nie jest zabytek techniki, który działa — to szkielet, który nigdy nie ruszył. Komora ma 46 metrów długości i 7,5 metra szerokości, 21 metrów głębokości i była zaprojektowana na spad 17,2 metra; Wikipedia podaje, że to największy spad spośród wszystkich śluz Kanału Mazurskiego. Kanał jako całość nie jest udostępniony dla żeglugi, a w pełni wyposażona i sprawna pozostaje tylko śluza Piaski. Stoisz więc przed budowlą, przez którą nigdy nie przeszła łódź. Historia tłumaczy, dlaczego tak wyszło. Projekt budowy kanału powstał w 1849 roku, prace ruszyły w kwietniu 1911 i stanęły w 1914 wraz z I wojną światową. Wznowiono je w 1934, konstrukcję prowadzono w latach 1940–1942, a II wojna światowa przerwała je ostatecznie; Wikipedia dokłada jeszcze etap 1919–1924, przerwany w 1922 kryzysem gospodarczym. Gmina Srokowo ujmuje finał krótko: do uruchomienia kanału zabrakło prac wykończeniowych przy kilku śluzach. Ile dokładnie zdążono postawić, szacunki się rozchodzą — Encyklopedia Warmii i Mazur mówi o około 80 procentach, atrakcje.mazury.pl o około 30. Sama wizyta jest krótka. Od płatnego parkingu przy drodze nr 650 idzie się około 500 metrów, a na obejrzenie obiektu wystarcza mniej więcej godzina. Śluzę można obejść dookoła, jest przejście po moście podwieszanym, opisywane jako rzecz dla ludzi o mocnych nerwach, ale na koronę budowli wejdziesz wyłącznie przez park linowy, który tu działa. Bez niego zostaje oglądanie z dołu i z boku. Rzeczy, które psują wizytę, są konkretne. Nawigacja GPS potrafi poprowadzić w złe miejsce. Zejście do śluzy w deszczowe dni bywa niebezpieczne. Teren jest nieogrodzony i bez obsługi, więc odpowiedzialność za to, gdzie stawiasz stopę, jest twoja. Park linowy działa sezonowo i ma własne godziny — gmina Srokowo daje do niego jeden kontakt, telefon 506 688583. Jeśli chcesz z tego zrobić coś więcej niż postój, są dwa przedłużenia. Pierwsze to 900-metrowy zarośnięty odcinek kanału do śluzy Leśniewo Dolne, opisywany przez gminę Srokowo jako świetna trasa spacerowa; przy dolnej śluzie stoi stróżówka, a jej budowę doprowadzono do 15 procent. Drugie to dojście od Przystani Mamerki, czyli od wejścia kanału do jeziora Mamry: prawie 5 kilometrów w jedną stronę, po drodze most drogowy, most kolejowy linii 259 — otwartej 1 lipca 1907 i wykorzystywanej w czasie budowy do transportu materiałów — ruina mostu drogowego, grobla ziemna i jaz walcowy.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla kogoś, kto lubi budowle hydrotechniczne i niedokończone konstrukcje, a jedzie drogą nr 650 między Srokowem a Węgorzewem. Dobry przystanek na suchy dzień, także w upał — teren jest zalesiony. Z 900-metrowym odcinkiem kanału do dolnej śluzy robi się z tego krótki spacer.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w deszczu: zejście do śluzy bywa wtedy niebezpieczne, a schronienia tu nie ma. Odpuść też, jeśli liczysz na czynną śluzę z wodą i łodziami — kanał nie jest udostępniony dla żeglugi, w pełni sprawna jest tylko śluza Piaski. Jeśli zależy ci na wejściu na koronę, a park linowy akurat nie działa, zostaje oglądanie z dołu.
Praktyczne wskazówki
- Nawigacja GPS potrafi poprowadzić w złe miejsce; celuj w Leśniewo przy drodze nr 650 i szukaj parkingu.
- Parking przy drodze nr 650 jest płatny i prywatny; stawkę ustalisz na miejscu.
- Od parkingu do śluzy idzie się około 500 metrów.
- Załóż buty trzymające grunt: zejście do śluzy w deszczowe dni bywa niebezpieczne.
- Na koronę śluzy wejdziesz wyłącznie przez park linowy.
- Godziny i cennik parku linowego ustalisz telefonicznie pod numerem 506 688583.
- Przejście po moście podwieszanym jest dla ludzi o mocnych nerwach.
- Śluzę można obejść dookoła; woda otacza ją z obu stron.
- Na spacer weź 900-metrowy zarośnięty odcinek kanału prowadzący do śluzy Leśniewo Dolne.
- Obiekt jest nieogrodzony i bez obsługi, więc nie licz na kasę ani punkt informacji na miejscu.
- Drugi wariant dojścia zaczyna się przy Przystani Mamerki: prawie 5 kilometrów w jedną stronę wzdłuż kanału.
- Na obejrzenie samej śluzy zaplanuj około godziny.







