Czy naprawdę warto?
To jest miejsce na godzinę i na ciszę, nie na atrakcję. Sam kamień jest efektowny głównie wtedy, gdy woda stoi nisko i widać całą bryłę; przy wysokim stanie sterczy z wody znacznie mniej, niż zapowiadają zdjęcia. Drugą połowę wartości robi droga. Dojazd rowerem wzdłuż torów Kolei Nadzalewowej albo drezyną z Tolkmicka jest tu ciekawszy niż sam cel, a pieszo od plaży w Tolkmicku idzie się kilka kilometrów. Brak infrastruktury działa w obie strony: nie ma tłumu, ale nie ma też cienia, wody pitnej ani miejsca, w którym można przeczekać deszcz.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla szukających spokojnego miejsca nad wodą bez infrastruktury i dla jadących rowerem wschodnią nitką Green Velo. Dobre z psem.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli potrzebujesz plaży z zapleczem — nie ma tu ani kąpieliska, ani punktu gastronomicznego, ani toalety.
Praktyczne wskazówki
- Sprawdź poziom wody — przy niskim widać całą bryłę, przy wysokim niewiele.
- Najlepszy dojazd to rower wschodnią nitką Green Velo albo drezyna z Tolkmicka; przejazd w jedną stronę zajmuje niespełna dwie godziny.
- Nie ma tu toalety ani punktu z wodą; najbliższe zaplecze jest w Tolkmicku.
- Plaża jest dzika i kamienista, więc buty sprawdzają się lepiej niż klapki.
- Połącz z Fromborkiem — widać go stąd przez zalew, a drogą to kilkanaście kilometrów.







