Czy naprawdę warto?
Wartość tego miejsca jest w historii, nie w wystroju. Bazylika stała w ruinie trzydzieści cztery lata i to widać: bryła i mury są dawne, reszta jest odtworzona. Kto przyjeżdża po gotyckie wnętrze, będzie rozczarowany; kto chce zrozumieć, co się w 1945 roku stało z warmińskimi miastami, dostanie to w jednym budynku. Drugi wątek to Collegium Hosianum i przydomek Aten Północy — dziś zostały po nim głównie nazwy i tablice, więc trzeba go sobie doczytać, bo miasto samo tego nie opowiada. Z zamku biskupiego przetrwała tylko wieża bramna z kaplicą, co również mówi o skali zniszczeń. Praktycznie: to kościół parafialny, więc dostępność zależy od nabożeństw, a nie od godzin zwiedzania.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla jadących nad Zalew Wiślany albo do Fromborka, którzy chcą po drodze zobaczyć skalę powojennych strat i odbudowy na Warmii.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz zabytku nietkniętego — to bryła gotycka, ale wnętrze jest w większości powojenne.
Praktyczne wskazówki
- Celuj w porę mszy albo tuż po niej — poza nabożeństwami kościół bywa zamknięty.
- Z zamku biskupiego została wieża bramna z kaplicą; to kilka minut stąd.
- Po drodze do Fromborka jest stąd około 10 km.
- Sanktuarium Krzyża Świętego z obrazem z 1625 roku stoi w tym samym mieście.
- Braniewo ma stację kolejową, więc dojedziesz tu bez samochodu.







