Czy naprawdę warto?
Kościół i wieża to dwie różne wizyty i warto je rozdzielić. Do wnętrza wchodzi się bez biletu i można w nim spędzić kwadrans przy chrzcielnicy i cechowych ołtarzach — to najstarsze rzeczy w mieście, którego starówkę odbudowano dopiero po 1989 roku. Wieża jest osobnym przedsięwzięciem: dwadzieścia złotych, 365 stopni i około dwudziestu minut wchodzenia. Widok obejmuje całe miasto i zalew, ale trzeba wiedzieć, na co się pisze. Taras działa tylko od maja do końca września i ma nietypowy rozkład: w poniedziałki zamknięte, w soboty tylko do czternastej, a w niedziele dopiero od czternastej. Kasa jest na poziomie +2, czyli już po pierwszych schodach. Ostatnie wejście przypada pół godziny przed zamknięciem i to realny limit, a nie formalność — samo wejście zajmuje tyle samo.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla zwiedzających elbląską starówkę — to jej najwyższy punkt i najstarszy budynek naraz. Wejście na wieżę dobre dla nastolatków i dorosłych bez lęku wysokości.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść wieżę, jeśli masz kolana albo małe dzieci: to 365 schodów w jedną stronę i około dwudziestu minut wchodzenia.
Praktyczne wskazówki
- Do kościoła wchodzisz bezpłatnie; bilet dotyczy wyłącznie wieży.
- Taras czynny od 1 maja do 30 września — poza sezonem zostaje samo wnętrze.
- Rozkład jest nierówny: pn zamknięte, wt–pt 10:00–17:00, sb 10:00–14:00, nd 14:00–17:00.
- Ostatnie wejście na taras pół godziny przed zamknięciem; wchodzenie zajmuje około 20 minut.
- Kasa mieści się na poziomie +2, więc pierwsze schody pokonujesz przed kupnem biletu.







