Czy naprawdę warto?
To starówka, która wygląda na starą tylko z daleka i to jest w niej najciekawsze. Z bliska widać, że kamienice są współczesne, a detale nie odtwarzają niczego konkretnego — mają jedynie trzymać skalę, rytm i proporcje dawnej zabudowy. Opinie się dzielą i warto o tym wiedzieć przed przyjazdem. Jedni czytają retrowersję jako odważną, uczciwą odpowiedź na pytanie, co robić z pustym placem po mieście; inni widzą postmodernistyczny pastisz. Obie reakcje są uzasadnione i obie da się mieć na miejscu. Odbudowa nadal się nie skończyła, więc między kamienicami zdarzają się puste działki i place budowy. Po czterech dekadach to już część charakteru tego miejsca. Najwięcej daje porównanie: wejście na wieżę katedry albo taras Bramy Targowej pokazuje układ kwartałów z góry i dopiero wtedy widać, na czym metoda polegała.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla zainteresowanych architekturą i odbudową miast — to najciekawszy w Polsce przykład tego, jak można odtworzyć miasto, nie kopiując go. Dobre na godzinę do dwóch.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz autentycznej starówki z zabytkową substancją — poza katedrą, Bramą Targową i fragmentami murów wszystko tutaj jest nowe.
Praktyczne wskazówki
- Spacer po starówce jest bezpłatny i możliwy o każdej porze.
- Układ ulic i podziały działek są historyczne, elewacje współczesne — to jest istota retrowersji.
- Z wieży katedry św. Mikołaja i z tarasu Bramy Targowej widać cały odbudowany układ z góry.
- Na starówce stoją też Muzeum Archeologiczno-Historyczne i Centrum Sztuki Galeria EL.
- Odbudowa wciąż trwa, więc część kwartałów pozostaje niezabudowana.







