Czy naprawdę warto?
Nazwisko projektanta jest tu głównym argumentem. Schinkel zbudował w Prusach kilkadziesiąt kościołów według powtarzalnych wzorów i Lidzbark dostał kopię świątyni poczdamskiej — to nie jest projekt indywidualny, ale klasa architektury jest wyraźna. Bryła jest oszczędna i o to w klasycyzmie chodziło. Prostokątna sala, czworoboczna wieża od południa i dach ostrosłupowy kryty blachą — bez ornamentu, na który nastawia się część zwiedzających gotyk warmiński. Wyposażenie przetrwało w komplecie jak na tak małą parafię: ołtarz, ambona, chrzcielnica, organy i dwa obrazy Chrystusa. Serwis parku podaje datę budowy jako 1928–1929, co jest oczywistą pomyłką wobec biografii Schinkla — kamień węgielny położono sto lat wcześniej, w 1828 roku.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla zainteresowanych klasycyzmem i Schinklem — takich projektów jest w województwie niewiele. Dobre na dwadzieścia minut przy okazji Lidzbarka.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli liczysz na swobodne wejście o dowolnej porze — to mała czynna parafia, a kościół bywa otwarty tylko przy nabożeństwach.
Praktyczne wskazówki
- Kościół stoi na wzgórzu Górka, w miejscu wczesnośredniowiecznego grodziska.
- Wnętrze bywa dostępne głównie przy nabożeństwach — godziny warto uzgodnić z parafią.
- Z pierwotnego wyposażenia zachowały się ołtarz, ambona, chrzcielnica, organy i dwa obrazy Chrystusa.
- Obok kościoła stoi murowana plebania z początku XX wieku.
- Cmentarz przykościelny jest objęty tym samym wpisem do rejestru zabytków z 1967 roku.







