Czy naprawdę warto?
To jest kościół, w którym widać, jak przez czterysta lat dokładano do jednej bryły kolejne mody: salowy późny gotyk z 1580 roku, barokowy ołtarz z 1715, klasycystyczne ołtarze boczne i neogotycka rozbudowa sprzed pierwszej wojny. Rzadko da się to zobaczyć w jednym wnętrzu tak wyraźnie. Drugi wątek jest napoleoński i łączy Jonkowo z Ostródą, gdzie miesiąc później cesarz urządził kwaterę główną. Bitwa z 4 lutego 1807 roku nie ma tu jednak muzeum ani ekspozycji — zostaje sama data i teren. Wieś leży trzynaście kilometrów od Olsztyna, więc to wyjazd na godzinę, nie na dzień. Najstarsza z siedmiu kapliczek we wsi, z XVIII wieku, jest zbudowana z cegły i kamienia polnego.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla mieszkających w Olsztynie, którzy szukają celu na godzinę za miastem, i dla zainteresowanych kampanią napoleońską na Warmii.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli nie masz jak trafić na otwarty kościół — cała wartość jest w środku, a poza nabożeństwami bywa zamknięty.
Praktyczne wskazówki
- Celuj w porę mszy — inaczej możesz zastać zamknięte drzwi.
- Szukaj we wnętrzu czterech warstw: gotyk, barok, klasycyzm i neogotyk.
- We wsi jest siedem kapliczek, najstarsza z XVIII wieku.
- Pole bitwy z 1807 roku nie ma oznaczeń ani ekspozycji.
- Godzina wystarczy na kościół i spacer po wsi.







