Czy naprawdę warto?
To, w co wchodzisz, jest w dużej mierze dziełem XX wieku. Pierwsza rezydencja z lat 1725–1730 stanęła na podmokłym terenie i szybko uległa zniszczeniu — w 1757 roku rozebrano ją w ciągu zaledwie dwóch tygodni, a w 1759 roku stanął nowy pałac, wierna kopia poprzedniego. Ten budynek spaliły w 1915 roku wycofujące się wojska rosyjskie. Barokowa bryła, którą dziś oglądasz, jest efektem rekonstrukcji z lat 1962–1973: dwie kondygnacje, czterospadowy dach z owalnymi lukarnami, siedmioosiowa fasada z płaskim ryzalitem i herbami we frontonie, siedmioosiowa elewacja ogrodowa z zaokrąglonymi narożnikami. Treścią wizyty są wnętrza, nie architektura. Około 2000 eksponatów rozłożono na parterze, w dawnych apartamentach Branickich, i na piętrze, gdzie dawne pokoje gościnne przebudowano na sale reprezentacyjne. Meble idą od barokowych po komplety w stylu Ludwika XVI, głównie z XVIII i XIX wieku; do tego obrazy z XVII–XIX wieku, lustra, zegary stojące i kominkowe, porcelana miśnieńska, wiedeńska i berlińska, szkło artystyczne, rzeźby z marmuru i brązu, alabastrowe wazony, świeczniki i dywany. Strona gminy podaje, że pałac miał 22 pomieszczenia, a jego wnętrza miały marmurowe posadzki i kominki. Druga połowa tego miejsca jest na zewnątrz. Park ma około 25 ha, w tym 1 ha wód, hetman zaczął go urządzać w 1748 roku, a kompozycję ułożył płk Jan Henryk Klemm przy wsparciu francuskiego inżyniera Ricauda de Tirregaille'a. Przez założenie biegnie ponad 400-metrowy kanał na planie krzyża, do tego gwiaździste alejki i kanały wzorowane na Wersalu; gmina pisze, że taka kompozycja jest prawdopodobnie jedyna w Polsce. W pobliżu pałacu stoją dwa pawilony gościnne z lat 1760–1764. Dostępność jest tu wąskim gardłem i warto ją znać przed wyjazdem. Do wejścia prowadzi 6 schodków po 15 cm, otwór drzwiowy ma 60 cm, a po ręcznym otwarciu drugiego skrzydła 120 cm. Na piętro idzie się zabytkowymi drewnianymi schodami z dwoma spocznikami — 23 stopnie, których budowa uniemożliwia użycie schodołazu; windy w obiekcie nie ma. W budynku jest natomiast toaleta dostępna dla osób z niepełnosprawnością, z pochwytami po obu stronach ustępu. Pies asystujący lub przewodnik wejdzie z certyfikatem i zaświadczeniem o szczepieniu. Muzeum stoi na wyspie otoczonej kanałem, który nie jest zabezpieczony barierkami — z małymi dziećmi to ma znaczenie. Od strony organizacyjnej: parking na terenie muzeum jest bezpłatny, wyłożony trylinkami, bez wyznaczonych miejsc dla osób z niepełnosprawnością, a od miejsca postojowego do wejścia jest około 100 metrów gruntowej, nieutwardzonej drogi. Na końcu parkingu, po prawej stronie, stoi nowo wyremontowany Pawilon, a w przylegającym, remontowanym budynku ma się znaleźć Informacja Turystyczna. Program odbudowy zabytków obejmuje wymianę zużytej instalacji i centrali przeciwpożarowej w pałacyku, którą po pracach da się połączyć z systemem w Regionalnym Centrum Badań i Konserwacji Zabytków, zainstalowanym w 2023 roku; zwiedzanie odbywa się według godzin i cennika oddziału. Pieniądze rozkładają się nierówno i to jest realna dźwignia. Bilet normalny kosztuje 14 zł, ulgowy 7 zł, rodzinny 28 zł, a w środę wystawy stałe są bez biletu. Karta Dużej Rodziny ścina normalny do 7 zł, ulgowy do 5 zł, rodzinny do 14 zł. Oprowadzanie indywidualne i dla grup spoza szkół to 45 zł, dla grup szkolnych i przedszkolnych 30 zł, a zajęcia interaktywne kosztują 10 zł od osoby dla szkół i 7 zł dla przedszkoli.
Dla kogo to dobry wybór?
Na wyjazd z Białegostoku dla kogoś, kto chce zobaczyć meble, porcelanę i zegary, a nie same mury. Dobre miejsce na deszczowy dzień, bo ekspozycja jest pod dachem, a park dokłada się wtedy, gdy się przejaśni. Szkoły i przedszkola mają tu oprowadzanie oraz zajęcia interaktywne.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
W poniedziałek i w dni świąteczne z listy muzeum jest zamknięte, a po 16.00 już nie wejdziesz, bo ostatnie wejście wypada godzinę przed zamknięciem. Z wózkiem albo na wózku odpuść piętro: przy wejściu jest 6 schodków, otwór drzwiowy ma 60 cm, a na górę prowadzą zabytkowe drewniane schody, przy których schodołaz nie zadziała. Jeżeli szukasz oryginalnej XVIII-wiecznej substancji, licz się z tym, że budynek jest rekonstrukcją z lat 1962–1973.
Praktyczne wskazówki
- W środę wystawy stałe zwiedzisz bez biletu.
- Ostatnie wejście jest godzinę przed zamknięciem, czyli o 16.00.
- W poniedziałek muzeum jest nieczynne, więc planuj wtorek albo weekend.
- Oprowadzanie indywidualne i dla grup spoza szkół kosztuje 45 zł, dla grup szkolnych i przedszkolnych 30 zł; umów je wcześniej pod numerem 85 71 91 233 lub 509 336 795.
- Karta Dużej Rodziny obniża bilet normalny do 7 zł, ulgowy do 5 zł, a rodzinny do 14 zł.
- Dla grup od 10 osób obowiązuje bilet grupowy 10 zł, a dla zorganizowanych grup osób z niepełnosprawnością 2 zł.
- Zajęcia interaktywne kosztują 10 zł od osoby dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz 7 zł dla grup przedszkolnych; z Kartą Dużej Rodziny 5 zł.
- Na spotkania, wykłady i koncerty obowiązuje wejściówka 5 zł.
- Do wnętrz prowadzi 6 schodków po 15 cm, a na piętro zabytkowe drewniane schody z 23 stopniami, więc wózek zostaje na dole.
- Z psem asystującym lub przewodnikiem wejdziesz, mając przy sobie certyfikat psa i zaświadczenie o szczepieniu.
- Kanał okrąża wyspę i nie jest zabezpieczony barierkami, więc małe dzieci trzymaj blisko.
- Od parkingu do wejścia jest około 100 m gruntowej, nieutwardzonej drogi, a sam parking wyłożono trylinkami — buty mają tu znaczenie.
- W nawigacji wpisz ul. Pałacowa 2, bo część serwisów mapowych kieruje pod inny adres w Choroszczy.
- Godziny i szczegóły oprowadzania warto potwierdzić telefonicznie przed wyjazdem.







