Czy naprawdę warto?
To zamek odbudowany, a nie zachowany, i trzeba to wiedzieć przed przyjazdem. Bryła robi wrażenie z dołu, ale większość tego, co się ogląda, powstała w odbudowie — z autentycznej substancji najciekawsze są piętnastowieczne freski w Sali Rycerskiej. Ekspozycja jest podzielona tematycznie i ta konstrukcja działa: zbrojownia z replikami grunwaldzkimi trafia do dzieci, a mazurskie druki religijne i sprzęty domowe pokazują warstwę, o której w zamkach zwykle się nie mówi. Punkt widokowy w dawnym spichlerzu daje panoramę miasta i jest wliczony w bilet, więc nie ma powodu go pomijać. Galeria Baszta z pracami Hieronima Skurpskiego to osobny bilet i osobna rzecz — kto nie interesuje się malarstwem, spokojnie może ją odpuścić i wziąć sam zamek.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla lubiących zamki krzyżackie i dla jadących na Grunwald — Nidzica leży po drodze. Dobre na półtorej godziny.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w niedzielę poza czerwcem, lipcem i sierpniem oraz w poniedziałek od października do kwietnia — zamek jest wtedy zamknięty.
Praktyczne wskazówki
- Bilet do zamku 22 zł, ulgowy 17 zł; Galeria Baszta 7 i 5 zł; bilet łączony 27 i 20 zł.
- Godziny: maj i wrzesień poniedziałek–sobota 10:00–17:00, czerwiec–sierpień codziennie 10:00–17:00, październik–kwiecień wtorek–sobota 10:00–17:00.
- Ostatnie wejście o 16:00.
- Punkt widokowy mieści się w dawnym spichlerzu krzyżackim i jest w cenie biletu.
- Freski z XV wieku są w Sali Rycerskiej.
- Nie mylić z zamkiem w Niedzicy w Małopolsce — to zupełnie inny obiekt.







