Czy naprawdę warto?
To, co oglądasz na Placu Mickiewicza, jest młodsze niż sam plac. Miasto przeszło dwa wielkie pożary: 13 września 1733 roku ogień w cztery godziny pochłonął prawie całe Działdowo, a 11 lipca 1794 roku pożar zabrał 158 domów mieszkalnych, 133 stajnie, 58 szop, 55 stodół, ratusz, kościół, przytułek, plebanię, wikarówkę i szkołę. Po pierwszym pożarze plan odbudowy opracował Joachim Ludwik Schultheiss von Unfried, który przybył do Działdowa w towarzystwie architekta z Królewca Michaela Landmana, i udało się wiernie zrekonstruować układ ulic, placów, rynek oraz ratusz; po drugim projekt wykonał krajowy mistrz budowlany Drewes, a ratusz postawiono bardzo szybko, co zaważyło na jakości budowli. 9 listopada 1914 roku budynek dostał pociskiem artyleryjskim i najbardziej ucierpiały wieża oraz większa część dachu. Wartością tego miejsca jest więc rozplanowanie, nie substancja. Największe rozczarowanie dotyczy wnętrza. 13 sierpnia 2013 roku otwarto w ratuszu Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego, a wstęgę przeciął wielki mistrz krzyżacki Bruno Platter. W 2018 roku kierownictwo i administrację muzeum przeniesiono na pokrzyżacki zamek, a wystawę stałą w ratuszu, noszącą wtedy nazwę „Interaktywna wystawa państwa Zakonu Krzyżackiego”, zlikwidowano wraz z końcem 2024 roku. Dziś ratusz pozostaje jedną z dwóch siedzib Urzędu Miasta (Pl. Mickiewicza 43) i mieści biuro strefy płatnego parkowania w pokoju nr 3, więc zwiedzanie kończy się na elewacji. Z zewnątrz zostaje jednak sporo do zobaczenia i usłyszenia. Codziennie o 11:55 z ratuszowej wieży rozbrzmiewa hejnał miasta skomponowany przez Danutę Czeczot, a w wieżę wkomponowano wiekowy zegar z gdańskiej pracowni. Od 1825 roku ratusz był siedzibą sądu i prawdopodobnie wtedy na jego bramie pojawiły się figury Temidy i św. Katarzyny Aleksandryjskiej, patronki miasta. Herb z tą patronką nadał Działdowu komtur ostródzki Günter von Hohenstein: święta trzyma w uniesionej prawej ręce fragment koła tortur, w opuszczonej lewej miecz, a po obu jej stronach stoją tarcze w biało-czerwoną szachownicę, herb rodu von Hohenstein. Muzeum Pogranicza pisze, że w początkach XX wieku budynek utracił swój pruski charakter na rzecz polskich akcentów odwołujących się do baroku i renesansu, a samo Działdowo — jak podaje to samo muzeum — bez przeprowadzania plebiscytu i jako jedyne miasto mazurskie zostało włączone w granice odradzającej się II Rzeczypospolitej. Sam plac to jeden punkt, nie cały program. Z rynku wychodzi ul. Jagiełły, którą urząd miasta nazywa najbardziej reprezentacyjną arterią Działdowa; idąc nią mija się kolejno budynek Starostwa Powiatowego z około 1917 roku (dawniej siedziba banku), kamienicę berlińską, dawny Hotel Polski, willę Frankensteina z 1898 roku, dawną Synagogę z 1874 roku, dawne Muzeum Mazurskie prowadzone w międzywojniu przez Emilię Sukertową-Biedrawinę, willę Mecenasa Wyrwicza, gmachy sądu i więzienia z lat 1875–1877 oraz willę Fridricha Prowe. Najstarsza część miasta, dawna osada rybacka wchłonięta przez lokację z 1344 roku, leżała w okolicach ulic Bielnikowej, Piwnej, Młyńskiej i Strumykowej. Po ekspozycję trzeba przejść na zamek przy ul. Zamkowej 12, którego gotyckie skrzydło oddano mieszkańcom 7 września 2018 roku — wystawa „Działdowo – miasto i ludzie dawnego pogranicza” kosztuje 18 zł i 12 zł. Koszt wizyty zmienia w praktyce tylko jedno: postój. Cały Pl. Mickiewicza leży w strefie płatnego parkowania, czynnej od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00–15:00, a w soboty, niedziele i święta parkowanie jest bezpłatne. Pół godziny kosztuje 1,00 zł, pierwsza godzina 1,50 zł, druga 1,80 zł, trzecia 2,00 zł, a czwarta i kolejne po 1,50 zł; miejsca w strefie są niestrzeżone. Weekendowy poranek załatwia więc całą wizytę za darmo.
Dla kogo to dobry wybór?
Na krótki postój w drodze przez Działdowo i na spacer, który zaczyna się na płycie placu, a kończy na ul. Jagiełły albo na zamku. Dobre miejsce na sobotni lub niedzielny poranek, kiedy postój na placu jest bezpłatny. Sprawdza się jako wstęp przed wystawą w Muzeum Pogranicza.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli jedziesz po interaktywną wystawę krzyżacką w ratuszu — zlikwidowano ją wraz z końcem 2024 roku, a w środku urzęduje dziś magistrat. W poniedziałek plan „rynek plus muzeum” też się nie domknie, bo wystawa na zamku jest wtedy nieczynna. Przyjazd od poniedziałku do piątku między 9:00 a 15:00 oznacza opłatę za postój.
Praktyczne wskazówki
- W soboty, niedziele i święta postój na Pl. Mickiewicza jest bezpłatny, a od poniedziałku do piątku płatny w godzinach 9:00–15:00.
- Bilet z parkometru kosztuje 1,00 zł za pół godziny, 1,50 zł za pierwszą godzinę, 1,80 zł za drugą, 2,00 zł za trzecią oraz 1,50 zł za czwartą i każdą kolejną.
- Bilet parkingowy, kartę abonamentową albo identyfikator zostaw za przednią szybą w miejscu, w którym da się go odczytać.
- Miejsca w strefie są parkingiem niestrzeżonym, a wjazdy oznaczono znakami D-44, wyjazdy znakami D-45.
- Opłata dodatkowa wynosi 30,00 zł przy zapłacie w ciągu 7 dni i 60,00 zł po tym terminie.
- Kierowca z wyłożoną kartą parkingową osoby niepełnosprawnej ma stawkę zerową; poza miejscami oznaczonymi dla takich pojazdów obowiązuje ona przy postoju do dwóch godzin.
- Abonament tygodniowy kosztuje 20,00 zł, miesięczny 70,00 zł; kupisz go w kasie Urzędu Miasta przy ul. Zamkowej 12 (zamek, parter).
- Biuro strefy płatnego parkowania mieści się w ratuszu, Pl. Mickiewicza 43, pokój nr 3.
- Hejnał z wieży ratuszowej rozbrzmiewa codziennie o 11:55.
- Wystawę na zamku przy ul. Zamkowej 12 zwiedzisz od wtorku do niedzieli, a ostatnie wejście odbywa się najpóźniej pół godziny przed zamknięciem.
- Bilety na zamek kosztują 18 zł (normalny) i 12 zł (ulgowy), a za okazaniem Karty Dużej Rodziny wszyscy jej członkowie kupują bilety ulgowe.
- Grupy powyżej 10 osób rezerwują wizytę w muzeum wcześniej, a usługa przewodnicka kosztuje 100 zł za każde 25 osób.
- Osoby poniżej 14 roku życia muszą przebywać w muzeum pod opieką pełnoletniego opiekuna.
- Informacja turystyczna działa w Muzeum Pogranicza przy ul. Zamkowej 12, tel. 23 697 23 64; postój taksówek jest przy dworcu PKP, ul. Curie-Skłodowskiej, tel. 697 26 29.







