Czy naprawdę warto?
To wystawa narracyjna, a nie zbiór zabytków. Wszystko opiera się na projekcjach, makietach i ekranach — kto przychodzi po autentyczne przedmioty, znajdzie je w drugiej siedzibie muzeum, w zamku. Dla dzieci działa to lepiej niż większość muzeów w regionie. Poddasze z wykopaliskami w basenie z kulkami i komiksami dotykowymi jest pomyślane jako osobna przestrzeń, a nie kącik doklejony na końcu. Siedemnastominutowa projekcja Grunwaldu na stole jest najmocniejszym punktem i sensownym przygotowaniem przed wyjazdem na samo pole bitwy pod Stębarkiem. Wersje językowe są trzy — polska, angielska i niemiecka — co w tym regionie ma znaczenie i rzadko bywa dowożone.
Dla kogo to dobry wybór?
Z dziećmi na deszczowe popołudnie i dla tych, którzy jadą na Grunwald — projekcja bitwy tłumaczy ją lepiej niż samo pole. Dobre na godzinę.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w poniedziałek i niedzielę, gdy wystawa jest nieczynna. Odpuść też, jeśli szukasz oryginalnych eksponatów — to ekspozycja multimedialna, nie zbiory.
Praktyczne wskazówki
- Bilet normalny 10 zł, ulgowy 5 zł — to osobny bilet niż do zamku.
- Godziny: wtorek–sobota 10:00–17:00; poniedziałek i niedziela nieczynne.
- Wystawa mieści się w Ratuszu Miejskim przy placu Mickiewicza 43, nie w zamku.
- Projekcja bitwy pod Grunwaldem trwa siedemnaście minut.
- Poddasze jest urządzone dla dzieci, z wykopaliskami i komiksami dotykowymi.
- Multimedia działają po polsku, angielsku i niemiecku.







