Czy naprawdę warto?
Kolno jest przykładem, jak wyglądała granica dominium warmińskiego: puszcza, trudna lokacja, wielokrotne wyludnienia i powolne zasiedlanie przez kolejne stulecia. Dokumenty lokacyjne z 1359 i 1403 roku opowiadają to precyzyjniej niż jakakolwiek tablica. Kościół Trzech Króli i przydrożne kapliczki są tym, co widać dziś, i wizyta zamyka się w pół godzinie. Osobnym wątkiem jest historia miejscowej sekty religijnej — element warmińskiej przeszłości, o którym poza regionem nikt już nie pamięta. Dostępność wnętrza zależy od nabożeństw.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla zainteresowanych osadnictwem warmińskim i dla jadących z Olsztyna w stronę Mazur bocznymi drogami.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz gotowej atrakcji — to wieś z kościołem i kapliczkami, bez obsługi ruchu turystycznego.
Praktyczne wskazówki
- Celuj w porę mszy — poza nabożeństwami kościół bywa zamknięty.
- Kapliczki stoją wzdłuż drogi przez wieś.
- Pół godziny wystarczy na wieś i kościół.
- Dojazd prowadzi bocznymi drogami od strony Biskupca.
- Najbliższe zaplecze jest w Biskupcu, kilkanaście kilometrów stąd.







