Czy naprawdę warto?
Najmocniejszą stroną jest sam pałac i to, że postawiono w nim ekspozycję o regionie, którego nazwa większości nic nie mówi. Prusy Górne to nie Warmia i nie Mazury, a Morąg jest jednym z niewielu miejsc, gdzie tę różnicę ktoś w ogóle tłumaczy. Słabszą stroną jest zasięg. Ekspozycja jest kameralna, a Herder — mimo tablicy i sali — nie ma tu materiału, który zrobiłby wrażenie na kimś, kto nie zna jego pism. Praktycznie: dwadzieścia osiem złotych za bilet normalny to więcej niż w większości oddziałów tego muzeum, ale we wtorki wystawy stałe nic nie kosztują, a Morąg leży dokładnie po drodze z Ostródy do Elbląga.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla zainteresowanych historią Prus Wschodnich i dla przejeżdżających między Ostródą a Elblągiem, którzy chcą wysiąść z auta na godzinę.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz atrakcji dla dzieci — to muzeum wnętrz i biografii, bez części interaktywnej.
Praktyczne wskazówki
- We wtorki wystawy stałe są bezpłatne; za czasowe płaci się wtedy 12 zł.
- W poniedziałki nieczynne przez cały rok.
- Poza sezonem muzeum zamyka się o szesnastej, latem o siedemnastej.
- Usługę przewodnicką rezerwuje się z tygodniowym wyprzedzeniem.
- Morąg jest naturalnym postojem na trasie Ostróda–Elbląg.







