Czy naprawdę warto?
Sama pochylnia jest bezpłatna i to ona jest tu atrakcją — bilet dotyczy wyłącznie muzeum. Kto przyjedzie samochodem, zobaczy dokładnie ten sam mechanizm, który ogląda się z pokładu na całodniowym rejsie, tyle że z brzegu i za darmo. Ruch nie jest ciągły. Statki przechodzą pochylnię o porach wynikających z rozkładu żeglugi, więc bez sprawdzenia godzin można trafić na puste tory. Urządzenie stoi wtedy nieruchomo i zostaje sam widok konstrukcji. Buczyniec jest najbardziej znaną z pięciu pochylni i najliczniej odwiedzaną. W lipcu i sierpniu bywa tłoczno, a parking przy dolnej stacji zapełnia się w godzinach przejść. Dojazd praktycznie wymaga auta. To wieś bez rozsądnego połączenia autobusowego, a odległości między pochylniami są zbyt duże na pieszy objazd.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla ciekawych techniki i dla rodzin — wjazd statku na wózek widać w całości z brzegu, bez wykupywania rejsu. Dobre na dwie godziny w drodze między Ostródą a Elblągiem.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść poza sezonem żeglugowym: od października do kwietnia nic tędy nie płynie, a obiekt jest zamknięty.
Praktyczne wskazówki
- Wstęp na teren pochylni jest bezpłatny; osobny bilet ma tylko Muzeum Kanału Elbląskiego.
- Godziny przejść statków wynikają z rozkładu Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej — sprawdź je przed wyjazdem.
- Parkingi są dwa: duży przy dolnej stacji i mniejszy przy muzeum na górnej.
- Toalety są w budynku muzeum.
- Przy dolnej stacji jest pole namiotowe, a przy górnej sezonowy bar.
- Do pochylni Kąty jest stąd 1,5 km — obie mieszczą się w jednym wyjeździe.







