Czy naprawdę warto?
To jedyne miejsce w województwie, gdzie chodzenie po lesie oznacza realne podejścia. Sto kilkadziesiąt metrów deniwelacji na krótkim odcinku to na Warmii i Mazurach rzadkość i tym park różni się od reszty regionu. Park jest jednak rozproszony i nie ma jednego wejścia ani centrum obsługi ruchu. Bez wybrania konkretnego celu — rezerwatu, ścieżki albo szczytu — łatwo skończyć na jeżdżeniu samochodem między parkingami leśnymi. Trzy rezerwaty mają różny charakter: Jezioro Francuskie to akwen w rynnie, Dylewo chroni starodrzew, a Rzeka Drwęca jest rezerwatem ichtiologicznym ciągnącym się daleko poza park. Zimą teren działa inaczej niż latem — biegówki mają tu sens, a większość regionu nie oferuje na to warunków.
Dla kogo to dobry wybór?
Na cały dzień pieszo albo rowerem, dla szukających terenu z realnymi przewyższeniami. Zimą na biegówki.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli chcesz jednego konkretnego punktu — park jest rozległy, a atrakcje rozproszone. Na sam szczyt i wieżę jedź prosto na Górę Dylewską.
Praktyczne wskazówki
- Najwyższy punkt to Góra Dylewska, 312 m n.p.m.; ma osobny opis i własną wieżę widokową.
- W parku są trzy rezerwaty: Jezioro Francuskie, Dylewo i Rzeka Drwęca.
- Ścieżka przyrodnicza „Góra Dylewska” prowadzi obok Jeziora Francuskiego.
- Lasy zajmują 52 procent powierzchni parku, więc cień jest niemal wszędzie.
- Zimą teren nadaje się na narciarstwo biegowe.
- Wstęp jest bezpłatny, ale w rezerwatach obowiązuje ruch wyłącznie po wyznaczonych szlakach.







