Czy naprawdę warto?
To jest tańsza i krótsza alternatywa dla całodniowego rejsu przez pochylnie, i trzeba wiedzieć, co się za tę różnicę dostaje: śluzy zamiast wózków na szynach. Mechanizm jest prostszy, ale za to widać go z bliska i cała rzecz trwa dwie i pół godziny zamiast czterech i pół. Druga sprawa to charakter trasy. Większość czasu płynie się jeziorem i skanalizowaną rzeką między lasami i polami; kto oczekuje atrakcji co kwadrans, będzie się nudził. Sezon jest krótki i nierówny: w kwietniu i maju rejsy odbywają się tylko w środy i soboty, dopiero od czerwca do września codziennie. Godzina wypłynięcia też się zmienia — dziesiąta wiosną, czternasta latem. Powrót zapewnia autobus, ale to osobny bilet, więc realny koszt dla dorosłego to 95 plus 19 złotych.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla chcących zobaczyć, jak działa śluza komorowa, bez całodniowej wyprawy na pochylnie. Dobre dla rodzin i dla rowerzystów — rower wjeżdża na pokład.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli zależy ci na pochylniach — tu ich nie ma, a „statek po trawie” płynie zupełnie inną trasą, z Buczyńca.
Praktyczne wskazówki
- Kup bilet na konkretną godzinę — miejsca na pokładzie są policzone.
- Dolicz 19 zł za autobus powrotny; to osobna pozycja w cenniku.
- W kwietniu i maju statek płynie tylko w środy i soboty, o 10:00; od czerwca do września codziennie o 14:00.
- Rower kosztuje 20 zł, pies 15 zł, a miejsc dla jednego i drugiego jest po kilka.
- Przystań jest przy bulwarze Jeziora Drwęckiego, kilkanaście minut pieszo od dworca w Ostródzie.







