Czy naprawdę warto?
Wartość tego rejsu jest jednoznaczna i wąska: dwa śluzowania w godzinę, oglądane z pokładu. Kto chce zrozumieć, jak działa Kanał Elbląski, dostaje tu esencję za pięćdziesiąt sześć złotych i bez całodniowego zobowiązania. Krajobrazowo trasa jest najsłabsza z całej oferty — mija się port zimowy, dawną stocznię i mosty, a nie lasy i rezerwaty. Dla dzieci śluzowanie bywa ciekawsze niż godziny płynięcia po otwartej wodzie, bo dzieje się na wyciągnięcie ręki. Statek kursuje codziennie w sezonie, więc jest to też najłatwiejszy wariant do wpasowania w plan dnia.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla chcących zobaczyć śluzowanie bez rezerwowania pół dnia, i dla rodzin — godzina to długość, którą wytrzymują młodsze dzieci.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli zależy ci na pochylniach albo na krajobrazie: to rejs techniczny, po miejskiej części jeziora.
Praktyczne wskazówki
- Dwa śluzowania mieszczą się w godzinnym rejsie — to główna atrakcja tej trasy.
- Rejsy odbywają się codziennie w sezonie, statkiem Bocian.
- Dzieci poniżej 8 lat płacą 10 zł.
- Pies płynie za 15 zł.
- Jeśli wolisz krajobraz od techniki, wybierz rejs do Starych Jabłonek albo Miłomłyna.







