Czy naprawdę warto?
Kortowo jest miejscem, którego olsztynianie używają na co dzień, a przyjezdni odkrywają przypadkiem: plaża, molo i ścieżka nad wodą leżą w środku kampusu, więc miesza się tu wypoczynek z życiem uczelni. Dendrologicznie jest to jeden z ciekawszych punktów miasta — ponad sto gatunków, w tym egzotyczne, i drzewa uznane za pomniki przyrody. Nie ma jednak oznaczeń, więc trzeba mieć aplikację albo wiedzę. Czerwone ceglane budynki, dziś uczelniane, były wcześniej szpitalem psychiatrycznym; to kontekst, który w Kortowie się przemilcza, a wyjaśnia charakter zabudowy. Latem plaża i molo bywają zatłoczone, ale ścieżka brzegiem jeziora prowadzi dalej, w stronę lasu, i tam robi się pusto.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla szukających w Olsztynie wody i zieleni w jednym miejscu, blisko centrum. Dobre z psem, na bieganie i na popołudnie z dziećmi.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść w środku roku akademickiego, jeśli szukasz ciszy — to teren kampusu i jest tu ruch studencki.
Praktyczne wskazówki
- Ścieżka brzegiem jeziora prowadzi z parku prosto w kompleks leśny.
- Przystań wypożycza sprzęt wodny w sezonie.
- Plaża i molo są najbardziej ludne w czerwcu, przy końcu roku akademickiego.
- Główne alejki są utwardzone i przejezdne wózkiem.
- Parkowanie na kampusie bywa trudne w dni robocze w godzinach zajęć.







