Czy naprawdę warto?
To miejsce stoi warsztatami. Jeśli trafisz na dzień z prowadzącym rzemieślnikiem, dzieci wyjdą stąd z własnoręcznie zrobioną rzeczą i konkretnym wspomnieniem — to zupełnie inna jakość niż oglądanie gablot. Jeśli trafisz na pusty teren, zobaczysz kilka drewnianych chat i obejdziesz wszystko w pół godziny, czując, że nie było po co jechać. Dlatego telefon przed wyjazdem jest tu ważniejszy niż gdziekolwiek indziej na tej liście. Osada bywa nastawiona głównie na grupy szkolne, więc w dni powszednie w sezonie może być zajęta rezerwacjami, a w weekendy zamknięta lub w ograniczonym trybie. Cennik, godziny, zasady wejścia z psem i lista aktualnie prowadzonych warsztatów wymagają potwierdzenia.
Dla kogo to dobry wybór?
Rodziny z dziećmi w wieku szkolnym i osoby, które wolą coś zrobić rękami niż przeczytać tabliczkę pod eksponatem.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli nie masz potwierdzonych warsztatów na dany dzień albo szukasz oryginalnych zabytków, a nie rekonstrukcji.
Praktyczne wskazówki
- Zadzwoń i umów się przed wyjazdem — bez czynnych warsztatów zwiedzanie zajmie pół godziny i rozczaruje.
- Zapytaj wprost, czy w danym dniu przyjmują osoby indywidualne, czy tylko grupy zorganizowane.
- Ubierz dzieci w rzeczy, które mogą się pobrudzić — glina, wełna i dym z ogniska zostawiają ślady.
- Po wizycie masz stąd blisko do Pucka i nad zatokę, co dobrze łączy się w jeden wyjazd.


