Opis
W polu błękitnym złota głowa jednorożca zwrócona w prawo, ze skręconym rogiem i szyją uciętą łukiem. Kierunek głowy, skręcony róg i ucięcie szyi łukiem pochodzą nie ze słów statutu, lecz z barwnego rysunku w załączniku nr 2 do statutu z 2020 roku; sam statut opisuje herb jednym zdaniem — „głowa złotego jednorożca w niebieskim tle tarczy herbowej” — i o żadnej z tych trzech rzeczy nie mówi. Prawa i lewa liczone są od tarczy, więc patrzący widzi pysk zwrócony w swoją lewą stronę. Oko, chrapy i pasma grzywy rysunek zaznacza ciemną kreską; to kontur, nie osobna barwa. Statut mówi o herbie gminy — ten sam znak jest herbem miasta.
Historia
Marian Gumowski, który w 1939 roku opisał pieczęcie i herby miast pomorskich, podaje, że Lidzbark — niemiecki Lautenburg — założyli Krzyżacy w 1301 roku, ale samorząd miasto dostało dopiero około 1430 roku od wielkiego mistrza Pawła von Russdorfa. Stąd jego wniosek, że najstarsze pieczęcie miejskie pochodzą z połowy XV wieku, a wcześniejszych być nie mogło; strony gminy i powiatu, które datują herb na XIV wiek, nie wskazują na to żadnego źródła. Już na pierwszej, gotyckiej pieczęci jest tarcza z głową jednorożca. Gumowski podaje jej odcisk na dokumencie z 1571 roku w zbiorze Muzeum Czapskich w Krakowie i wcześniejszego odcisku nie wymienia. Rok 1571 to data dokumentu, nie początek herbu: tłokiem tym miasto pieczętowało przez cały XVI wiek; w XVII wieku sprawiło nowy, znowu z głową jednorożca w tarczy i z napisem SIGILLVM CIVITATIS LAVTENBVRGENSIS w otoku, i ten przetrwał blisko 200 lat, aż do rozbiorów. Co było potem, Gumowski nie wiedział; przypuszczał, że po rozbiorach herb z pieczęci zniknął, a jego miejsce zajął orzeł pruski.
W drugiej połowie XIX wieku miasto postanowiło wrócić do dawnego herbu i w 1887 roku poprosiło o orzeczenie państwowe archiwum w Berlinie. Archiwum, na podstawie pieczęci zebranych przez heraldyka Clericusa, odpowiedziało, że herbem Lidzbarka jest głowa jednorożca. Mimo to na nowej pieczęci miasto kazało dać całego jednorożca. Gumowski przypuszczał, że zadziałał tu Beckherrn, którego monografia herbów miast staropruskich, wydana w Królewcu w 1892 roku, podaje dla Lautenburga „ein nach rechts springendes Einhorn” — całego jednorożca skaczącego w prawo — a samą głowę odnotowuje tylko jako wersję Voßberga, opartą „angeblich”, czyli rzekomo, na pieczęci z XVII wieku. Całego konia, niebieskiego na złotym polu, rysował też Otto Hupp. To samo powtórzyła polska pieczęć sprawiona w 1920 roku: cały jednorożec stający dęba.
Gumowski uznał rysunek wprowadzony po 1887 roku za mylny: przez co najmniej 400 lat herbem była głowa i ona powinna w tarczy pozostać. Barw Huppa nie przyjął, bo uważał je za nienaturalne; wolał żółtego jednorożca na niebieskim tle, a jako drugą możliwość dopuszczał barwy polskie — białą głowę na czerwieni. Kiedy głowa wróciła na tarczę, nie udało się ustalić; wizerunek z lat siedemdziesiątych XX wieku pokazuje już złotą głowę na błękicie. Dzisiejszy opis był już w Statucie Gminy Lidzbark uchwalonym przez Radę Miejską 25 lipca 2003 roku (uchwała nr XI/83/03, § 5): „Herbem Gminy jest głowa złotego jednorożca w niebieskim tle tarczy herbowej”, a wzór herbu był jego załącznikiem nr 2; w tekście tego statutu udostępnionym w BIP rysunek pominięto. Na uchwałę z 25 lipca 2003 roku jako na akt, który określił wzór, powołała się rada w 2011 roku, ustalając, że herbu wolno używać tylko w kształcie, proporcjach i kolorach wzoru i za zgodą burmistrza. Nowy statut, uchwalony 19 lutego 2020 roku (uchwała nr XVII/169/20), zastąpił statut z 2003 roku i powtórzył zdanie o herbie słowo w słowo w § 4; jego załącznik nr 2, barwny rysunek, jest dziś wzorem herbu.
Co znaczą godła
Skąd jednorożec, nie wiadomo. Aktu nadania herbu nikt nie zna, a opracowania nie wiążą godła z żadną osobą, rodem ani wydarzeniem: Gumowski opisuje je rzeczowo jako głowę jednorożca, „a więc konia z rogiem na czole”, Heraldry of the World pisze wprost, że pochodzenie znaku jest nieznane, a sama gmina przedstawia herb bez komentarza jako żółtą głowę konia z rogiem na czole. Pieczęcie barw nie przekazują i pierwotnych nikt nie zna; w XX wieku były sprawą wyboru — Hupp dawał niebieskiego konia na złotym polu, Gumowski wolał złoto na błękicie — i dzisiejszy herb ma ten układ, który wolał Gumowski.
W Lidzbarku opowiada się za to legendę. W okolicznych lasach żył żółty dwurożec, którego bały się wszystkie leśne zwierzęta; mieszkańcy pokonali go w walce, a potem znaleźli końską głowę — tylko z jednym rogiem. Burmistrz z radnymi w uznaniu waleczności zwierzęcia kazał uczynić z tej chwili herb miasta, a błękit ma oznaczać jezioro, w którego pobliżu toczyła się walka. Podanie przytaczane jest za zbiorem „Lidzbark i okolice w legendach, podaniach, pieśniach i przysłowiach ludowych” (Żuromin 2005). To opowieść, nie dokument. Bez oparcia jest też spotykana w sieci wiadomość, że herb nadał miastu Zygmunt August w 1571 roku: u Gumowskiego rok 1571 to data dokumentu z odciskiem pieczęci, a o nadaniu nie ma mowy.
