Czy naprawdę warto?
To przystanek na kwadrans, najwyżej pół godziny, w trakcie spaceru po Gniewie, a nie osobny cel: z około 750 m murów zostały dwa odcinki bez żadnej bramy, w dużej części zasłonięte garażami i nowszą zabudową. W listopadzie 2023 roku Dziennik Bałtycki opisywał mury jako pochylone, kruszące się i zarastające, z zupełnie wytartymi tablicami o zabytku; do murów w większości „przyklejone” były prywatne posesje. Najlepiej zacząć od odcinka przy Dolnym Podmurze, gdzie w 2025 roku z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków (408 000 zł) oczyszczono i uzupełniono lico około 33 m muru oraz przemurowano i zaizolowano jego koronę. Ten odcinek leży około 95 m w linii prostej od fary św. Mikołaja, więc łączy się go z kościołem bez nadkładania drogi.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla kogoś, kto spaceruje po Gniewie między farą św. Mikołaja, rynkiem i zamkiem i chce zobaczyć, co zostało z miejskich fortyfikacji: średniowieczną cegłę w dwóch wątkach, wendyjskim i gotyckim, oraz odnowiony w 2025 roku fragment przy Dolnym Podmurze.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Jako jedyny powód przyjazdu do Gniewu — to dwa odcinki muru przy ulicach, bez żadnej zachowanej bramy, w dużej części zasłonięte garażami i nowszą zabudową.
Praktyczne wskazówki
- Na planie miasta wydanym przez gminę w 2019 roku mury to punkty 19 (odcinek między ul. Górny Podmur a ul. 27 Stycznia) i 27 (odcinek przy ul. Dolny Podmur); punkt 21, „Brama Malborska”, oznacza najpewniej miejsce bramy, której już nie ma.
- Według medievalheritage.eu mur grubości około 1,2 m stawiano odcinkami po około 15 m i ślad tego widać do dziś w pionowych spoinach.
- Ul. Dolny Podmur to jednokierunkowa strefa zamieszkania (20 km/h) z nawierzchnią z kostki.
- W 2023 roku tablice przy murach były zupełnie wytarte; plan miasta odsyła po informacje o zabytkach także do punktów informacji turystycznej.







