Czy naprawdę warto?
Sensowny przystanek, jeśli jesteś w okolicy albo świadomie objeżdżasz kaszubskie izby regionalne. Ekspozycja jest autentyczna i dobrze osadzona w miejscu, ale nie ma tu efektów, multimediów ani rekonstrukcji na dużą skalę — to zbiór przedmiotów, który trzeba chcieć oglądać. Kto oczekuje atrakcji dla dzieci albo wciągającej narracji, wyjdzie po dwudziestu minutach. Praktyczna uwaga: dostępność zależy od godzin pracy Gminnego Ośrodka Kultury, więc trzeba zadzwonić i umówić się lub przynajmniej potwierdzić, że będzie otwarte. Zasady wstępu i ewentualne opłaty także wymagają potwierdzenia, podobnie jak podawana w materiałach gminy wielkość zbiorów i rok powstania ekspozycji.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla osób zainteresowanych kulturą materialną Kaszub i tych, którzy przejeżdżają przez Sierakowice i mają wolną godzinę.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz atrakcji dla dzieci albo nie masz jak wcześniej potwierdzić, że będzie otwarte.
Praktyczne wskazówki
- Zadzwoń do Gminnego Ośrodka Kultury przed przyjazdem — to warunek, żeby nie trafić na zamknięte drzwi.
- Poproś o oprowadzenie, jeśli ktoś będzie dostępny; przy ekspozycji tego typu opowieść robi całą różnicę.
- Połącz z innymi punktami na Kaszubach — sama wizyta zajmuje najwyżej godzinę.


