Czy naprawdę warto?
To miejsce dla osób, które lubią sam las i wodę bez obudowy turystycznej. Jezioro dystroficzne wygląda surowo, woda jest ciemna, brzegi grząskie i przez większość trasy widok masz na buki, nie na taflę. Jeśli jedziesz z nastawieniem na punkt widokowy albo plażowanie, będzie rozczarowanie. Długość pętli (w opisach pojawia się rząd kilku kilometrów, ale to informacja do potwierdzenia), aktualny przebieg czerwonego szlaku, stan kładek i ewentualne czasowe zamknięcia po wiatrołomach wymagają sprawdzenia w nadleśnictwie lub na aktualnej mapie. Nie znam też stanu i zasad korzystania z parkingów w okolicy ani tego, czy wiążą się z nimi jakiekolwiek opłaty — to trzeba sprawdzić na miejscu.
Dla kogo to dobry wybór?
Dla spacerowiczów, którzy chcą kilku kilometrów ciszy w starym lesie i nie potrzebują żadnej infrastruktury.
Kiedy lepiej wybrać coś innego?
Odpuść, jeśli szukasz kąpieliska, widokowych panoram albo miejsca na wypad z małym dzieckiem w wózku.
Praktyczne wskazówki
- Buty z porządną podeszwą — brzegowe fragmenty potrafią być mokre przez większość roku.
- Zabierz wodę i przekąskę, po drodze raczej nie znajdziesz sklepu.
- Od maja do września weź środek na komary i kleszcze, las jest wilgotny.
- Przed wyjazdem sprawdź aktualny przebieg czerwonego szlaku — po wiatrołomach zdarzają się objazdy.



